Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!

Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!



czwartek, 4 sierpnia 2016

27 sierpnia w Aninie powieje wielkim światem!

Przypominamy o naszym podwieczorku w "Cukierni Pod Amorem", który odbędzie się 27 sierpnia w WCK Anin przy V Poprzecznej 13. Podczas podwieczorku przewidujemy konkurs na najciekawszy kapelusz i najciekawsze przebranie! Poniżej kilka próbek, aby rozbudzić Waszą wyobraźnię. Poniżej regulamin konkursu. Mamy nadzieję, że będziecie się dobrze bawić!



 Regulamin konkursu na najciekawszy kapelusz i najciekawsze przebranie podczas Podwieczorku w „Cukierni Pod Amorem”
Zwanego dalej SPOTKANIEM:

Warszawa WAWER 27 sierpnia 2016 roku

Organizatorzy konkursu: 
Małgorzata Gutowska-Adamczyk – pisarka
Firma ClevArt, reprezentowana przez Katarzynę Fernik-Jurek – dyrektora.

Miejsce konkursu:
Podwieczorek w „Cukierni Pod Amorem” – Warszawa Wawer
Ul. V Poprzeczna 13.
Termin konkursu:
27.08.2016 r. (w czasie wydarzenia)

Organizatorzy konkursu postanawiają:
1)   Przedmiotem konkursu jest przygotowanie i zaprezentowanie dowolnego nakrycia głowy lub stroju, inspirowanego „Cukiernią Pod Amorem”.
2)   W konkursie może wziąć udział każdy uczestnik spotkania, bez ograniczeń wiekowych. Zachęcamy do rodzinnego (kilkupokoleniowego) startu
w konkursie.
3)   Zgłoszenia do konkursu przyjmowane będą w dniu Spotkania, w punkcie informacyjnym przy wejściu na teren Wawerskiego Centrum Kultury filia Anin do godz. 15:30. Każdy uczestnik chcący wystartować w konkursie otrzyma numer konkursowy.
4)   Prezentacja i ocena strojów i kapeluszy odbędzie się podczas trwania Spotkania. Osoby zgłoszone do konkursu zostaną zaproszone do przejścia po wybiegu w celu prezentacji przebrania oraz przypisanego numeru konkursowego.
Oceny dokonają uczestnicy Spotkania, głosując na specjalnie przygotowanych kartkach wpisując wybrany przez siebie numer kandydata.
5)   Kartki do głosowania zostaną przekazane każdemu uczestnikowi w puncie informacyjnym przy wejściu.
6)   W Konkursie wyłonionych zostanie pięciu zwycięzców (nagroda główna, trzy nagrody dodatkowe oraz nagroda publiczności).
Laureaci dostaną po jednej nagrodzie przyznanej przez jury konkursu.
Nagroda główna zostanie przyznana przez pisarkę panią Małgorzatę Gutowską-Adamczyk
Nagrody dodatkowe zostaną przyznane przez:
- dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej Wawer panią Renatę Staruch,
- malarkę panią Paulinę Kopestyńską
- głównego specjalistę Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Dzielnicy
  Wawer panią Annę Orzechowską.
7)   Wszelkie spory rozwiązywane będą dobrowolnie, z wykazaniem dobrej woli stron.
8)   Nagrody rzeczowe nie podlegają zamianie na inne ani zamianie na ekwiwalent pieniężny.
9)   Uzupełnienie i przekazanie Organizatorom zgłoszenia konkursowego jest równoznaczne z akceptacją warunków konkursu i regulaminu, którego ostateczna interpretacja należy do Organizatora konkursu.
10)       Organizator zastrzega sobie prawo do przerwania lub odwołania konkursu.
11)       Udział w konkursie jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu
 
   oraz wyrażeniem zgody na umieszczenie zdjęć z wizerunkiem uczestnika
    w materiałach promocyjnych organizatorów oraz w notatkach prasowych
.

Zgoda obejmuje wykorzystanie, utrwalenie, obróbkę i powielanie wykonanych materiałów za pośrednictwem dowolnych mediów w celach związanych z konkursem oraz w celach promocyjnych przygotowanych przez Organizatorów.

12)       Organizator zastrzega  sobie prawo również do opublikowania imion,
    nazwisk laureatów konkursu oraz wykorzystanie tych informacji w relacjach
    z przebiegu imprezy zamieszczanych w mediach i internecie.

13)        Udział w konkursie jest równoznaczny z wyrażeniem przez osoby uczestniczące zgody na przetwarzanie przez Organizatora ich danych osobowych na potrzeby konkursu zgodnie z Ustawą z dnia  29 sierpnia  1997 r. o ochronie danych osobowych  (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, z późn. zm.).

Pozdrawiamy,
Dział Promocji

czwartek, 28 lipca 2016

Trwa nagranie audiobooka "Fortuny i namiętności".

Głosu powieści użyczy aktor Teatru Polskiego w Warszawie - Fabian Kocięcki. 




Tymczasem możecie posłuchać kilku fragmentów nagranych przez Wojciecha Adamczyka:

Fragment 1

Fragment 2

Fragment 3

Fragment 4

Fragment 5

Fragment 6

Miłych wrażeń życzy Dział promocji!

środa, 20 lipca 2016

Pięć lat z "Cukiernią Pod Amorem", czyli Pierwszy Zlot Fanów





Jak ten czas leci! Nie chce się wierzyć, że "Cukiernię Pod Amorem" czytacie już od pięciu lat! Dotyczy to "Hryciów", bo przecież tom "Zajezierscy" wyszedł w 2010 roku!

Z tej okazji 25 czerwca odbył się w Płocku zorganizowany przez tamtejszą Książnicę I Zlot Fanów "Cukierni Pod Amorem". 



Wszystko zaczęło się punktualnie w południe. Na gości czekali organizatorzy oraz Autorka, kto mógł przywdział strój organizacyjny, czyli kapelusz! Na podwórku Książnicy stały kramy a pośród nich polowa księgarnia, stoisko modystki, kosmetyczki oraz mini kawiarenka. 


Każdy gość dostał pamiątkową torbę z upominkami - darami od organizatora.

Uroczystość odbyła się w ogrodzie Książnicy.

Autorka i organizatorki. Dyrektor Książnicy Płockiej Joanna Banasiak i Renata Kraszewska.
Od początku atmosfera była przyjazna i bardzo luźna, co możecie zobaczyć na licznych zdjęciach: 
Rozmawialiśmy o książce, jedliśmy ciasta (pyszne drożdżowe jednej z czytelniczek oraz sernik), dzieliliśmy się radami odnośnie do pieczenia. Po przerwie obiadowej poszliśmy na spacer z przewodnikami z Duces Mazovie, którzy pokazali nam Płock opisany w "Cukierni Pod Amorem".


Przed Hotelem Angielskim. Dom, w którym mogliby mieszkać Zajezierscy podczas nauki Pawła w seminarium.



 Katedra Płocka i widok na Wisłę.



 Przed furtką do ogrodu Książnicy.

Pożegnaliśmy się przed dwudziestą, obiecując sobie ponowne spotkanie za rok. Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy!

Dział Promocji

niedziela, 10 lipca 2016

"Fortuna i namiętności. Zemsta" - fragment przedpremierowy

Dla wszystkich, którzy z niecierpliwością czekają na drugi tom oraz dla tych, którzy nie znają jeszcze tomu pierwszego "Fortuny i namiętności" polecamy lekturę przedpremierowego fragmentu "Zemsty".



- Podstarości zasnął w Panu.
         Wystarczyło mgnienie oka, by zrozumiał, jak mylne były jego rachuby! Twarz Cecylii stężała, zbladła, wpółotwarte usta, wykrzywiły się, jak do płaczu.
           - Coś rzekł?!
         - Kasztelanic Stanisław może już wracać do Turowa, miecznikową się usunie z Grodu Orłowego, a kufer matki podstarościego przechodzi na Jandźwiłłów! – Strasz tłumaczył się ze swej radości, jednocześnie jakby szukając usprawiedliwienia.
             - On… Nie żyje?!!! – wybąkała kasztelanka, jakby ciągle nie rozumiała.
         - Wasz ojciec od dawna tego pragnął. Podstarości stał się zbyt niezależny, ostatnio był wręcz wrogiem domu Jandźwiłłów. W ten sposób osłabimy też miecznikową, już nie będzie nam bruździć.
         - Zabiłeś go?! Morderco!!! -  wyszeptała nieswoim, chrypliwym głosem.
         Strasz złapał kasztelankę za przegub dłoni, spojrzał jej twardo w oczy i cicho rzekł:
         - Podstarości zginął w bitwie. Nikt mu nie kazał z konfederatami się bratać. A wy, pani, zachowajcie spokój, boście panią Lange i nie godzi się, abyście po Hadziewiczu rozpaczali!
         Ona go jednak nie słuchała. Wyrwawszy rękę z uścisku, pobiegła przed siebie korytarzem, a on, rozdrażniony nieoczekiwanym obrotem sprawy, zaklął siarczyście i ruszył do kancelarii. Niedługo później tupot pojedynczego konia na moście zwodzonym uświadomił mu, że Cecylia pojechała do lasu płakać po Kacprze Hadziewiczu.
         - Tym lepiej! – rzekł, zacierając ręce. – Dwie pieczenie upiekliśmy przy jednym ogniu.
         Cecylia rzeczywiście gnała na oślep, płacząc i krzycząc. Dopiero wieść o śmierci Kapcra uświadomiła jej, że tylko jego naprawdę kochała.  Przypominała sobie, jak razem wzrastali na dworze, często się przekomarzając. Jak robili sobie rozmaite psikusy, jak po jej ślubie dość długo się nie widzieli i jak wreszcie wybuchła między nimi nieokiełznana namiętność. Gdyby nie miecznikowa, pewnie nadal byliby szczęśliwi. Tak wielu rzeczy nie zdążyła mu tego powiedzieć! Pomyśleć, że już nigdy go nie zobaczy! Aż do dziś nie zdawała sobie sprawy z tego, jak był ważny w jej życiu. Zmęczona, wreszcie zatrzymała konia.          Szczęśliwa miecznikowa, został jej przynajmniej jego dwór, pamiątki po Kacprze, jego konie, psy, służba, która go kochała. Ciekawe, gdzie jest ten sługa, Witek? Czy on też zginął? Może mógłby opowiedzieć o ostatnich chwilach Kacpra? Może umierając podstarości coś powiedział? Wydał jakieś dyspozycje? Może choćby wspomniał? Trzeba zawiadomić miecznikową! Strasz będzie z tym zwlekał, ale przecież ktoś powinien pojechać po ciało! Nie godzi się, żeby podstarości winnicki został pochowany gdzie bądź, pod przydrożną brzózką! Dojechawszy do krzyżówek, roztrzęsiona, Cecylia zatrzymała się, rozejrzała i ruszyła na Gród Orłowy.
         „Będę posłem złej nowiny, miecznikowa mnie znienawidzi. Trudno, trzeba działać! Nie ma czasu do stracenia!” – pomyślała, spinając konia i pędząc co tchu.
         Na dziedzińcu dworu w Grodzie Orłowym kilkunastu chłopów ćwiczyło z bronią. Niektórzy wydawali się Cecylii znajomi. Kettler rzucił jej niepewne spojrzenie, ale nawet się przy nim nie zatrzymała. We dworze szykowano się właśnie do obiadu. Miecznikowa zobaczywszy rozgorączkowaną Cecylię uniosła brwi i zamarła wyczekująco.                     
             - Pani, wysłuchaj mnie! – poprosiła kasztelanka.
         - Zapraszam! – miecznikowa wskazała drzwi do kancelarii. – Spocznijcie, bardzoście zdrożona – Zofia rzekła chłodno, gdy znalazły się w środku.
         - Nie oceniajcie mnie teraz, wielem wam zawiniła, a dziś przynoszę złą nowinę. Zechcijcie jednak zrozumieć.
         Zofia usiadła. Opuściła głowę i nie podnosząc na nią wzroku, wyszeptała:
         - Co mu się stało?...
         - Zginął w bitwie. Przynieśli właśnie wiadomość.
         - Kto?
         - Sługa.
         - Jaki sługa? Dlaczego do zamku, a nie tutaj?
         Dopiero teraz Cecylia zrozumiała, że za bardzo się pośpieszyła.
         - Gdzie ten sługa? Jak go zwą? – dopytywała się Zofia.
         - Musicie zapytać Strasza.
         - Nie zamierzam jechać na zamek po takie wiadomości. Boję się usłyszeć coś, czego bym nie chciała – lodowatym tonem wyszeptała Zofia.
         - Ale trzeba jechać po ciało! Kacper nie może zostać pochowany w polu! Zrozumcie!
            - Nigdzie się stąd nie ruszę, póki nie dostanę oficjalnego zawiadomienia.
         - Myślicie, że chcę was wywabić ze dworu? Co za bzdura, ja go kochałam! Rozumiecie?! Kochałam! Całym sercem! I on mnie kochał! Nie chcecie jechać po ciało, trudno, sama pojadę! A wy sobie siedźcie tu, w jego dworze!
         Cecylia wybiegła na dziedziniec, a Zofia stała bez ruchu. Do kancelarii weszła pani Salomea:
          - Czego chciała?
         - Przyniosła wiadomość, że Kacper nie żyje. Ponoć zginął w bitwie – mówiła z trudnym do zrozumienia, lodowatym spokojem.
         - Jak to możliwe? Nicem złego nie śniła… – szepnęła cześnikowa i przeżegnała się wstrząśnięta.
         - Tyle szczęścia zaznałam, co w marzeniach i znów kir wdziać mi przychodzi – wyszeptała Zofia. – Ale tego nie zrobię, matko, bom jest przy nadziei.