Magda pisze:
Na pierwszym zdjęciu widzimy moją babcię z jej babcią;)
Kolejne zdjęcie zostało wykonane w latach dwudziestych w Warszawie i przedstawia moją babcię Janinę Kaczmarek oraz jej brata.
Trzecia fotografia jest właściwie anonimowa, również została wykonana w latach dwudziestych. Jest na niej niemiecka rodzina (najprawdopodobniej ze Żnina) a zdjęcie przez wiele lat służyło za drugą stronę lustra, oprawionego w starą, złoconą ramkę.
Poniżej lata 20. To uczennice żeńskiej szkoły w Brzeżanach, jest na nim druga babcia – Janina Świtała i jej szkolne koleżanki.
Poniższe fotografie przedstawiają moją babcię, Janinę Świtałę, w otoczeniu bliskich znajomych i przyjaciółek. Wykonano je w latach 30 w Brzeżanach, gdzie babcia spędziła dzieciństwo i młodość. Te młode, roześmiane dziewczyny mają ledwie po dwadzieścia lat, jeszcze nie wybuchła wojna, która je rozdzieliła. Niestety nie potrafię podać imion i nazwisk, a zdjęcia są niepodpisane. Babcia sporo opowiadała mi o młodości spędzonej na Ukrainie, żydowskich i ukraińskich sąsiadach, wiele wydarzeń zapamiętałam, ale nie pomyślałam o tym, by zacząć to wszystko spisywać. A teraz jest już za późno na to, by wiele z nich odtworzyć.
Ostatnie zdjęcie przedstawia kapelę mojego dziadka, Franciszka Świtały (dziadek daje czadu przy garach;)), rok 1939, Żnin.
Magdzie pięknie dziękujemy! Z koniecznosci dokonałam wyboru fotografii, za co przepraszam.
Zaciekawiła nas historia fotografii zagubionej po drugiej stronie lustra, toż to prawie pomysł na powieść, dla naszej Autorki! Chcę też zwrócić Waszą uwagę na przedostatnią fotografię, przedstawiającą dzieci, uczesane w charakterystyczny sposób, z kokardami na czubku głowy.
Jutro kolejna porcja rodzinnych wspomnień i mail od najmłodszej uczestniczki naszego konkursu, dwunastoletniej Marysi Kapaon!
Agata
Oj, przyznam, że mnie ta niemiecka rodzina też zaciekawiła. I w którymś z pięćdziesięciu notesów miałam zapisane ich nazwisko i próbowałam odszukać ich domniemanych potomków. Niestety, nie dotarłam do nich, a karteczka gdzieś się zawieruszyła. Wciąż mam nadzieję, ze ją gdzieś znajdę i rozpocznę poszukiwania na nowo...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie przy okazji:)
Tak, bardzo ciekawy motyw, taka zagubiona fotografia i próba poznania ludzi, których ona przedstawia. Dziękujemy, Pani Magdo!
OdpowiedzUsuńPani Agato, gratuluję "jubileuszu"!;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aneta
Świetne! Uwielbiam historie rodzinne i stare zdjęcia, z przyjemnością obejrzałam.
OdpowiedzUsuń