Napisała w swoim mailu Iwona i nam się też tak wydaje, popatrzcie tylko:
-Truskawkowy torcik-
-CIASTO-
Do wykonania ciasta potrzebne będą: 4 jajka, szklanka cukru, szklanka maki tortowej, pół szklanki maki ziemniaczanej i łyżeczka proszku do pieczenia. Wykonanie: białka ubić z cukrem, dodać żółtka, lekko wymieszać, dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i ponownie lekko wymieszać. Piec ok. 40 minut w rozgrzanym piekarniku.
-KREM-
Potrzebne będą: cztery żółtka, szklanka cukru, szklanka mleka, jeden budyń śmietankowy, 25 dag truskawek i dwie kostki masła. Wykonanie: najpierw należy ubić żółtka z cukrem, następnie ugotować budyń i dodać do niego ubite żółtka (energicznie mieszając). Po ostudzeniu dodać dwie kostki masła (temp. pokojowa) i stopniowo dodawać truskawki (pokrojone na małe kawałki), miksować.
-WYKOŃCZENIE-
Ciasto trzeba przekroić na pół, posmarować je kremem (zostawić trochę do przystrojenia). Na gotowym cieście rozłożyć truskawki i wylać na nie galaretkę.
W ostatniej chwili udało mi się przygotować coś na konkurs. Całe szczęście zdążyłam!
PS Na chwilę obecną z tortu truskawkowego zostało już niewiele... ;)
Pozdrawiam
Iwona Szcześniak
To już ostatnia prezentacja, teraz muszę się przez chwilę zastanowić nad zwyciężczynią. Może mi w tym pomożecie?
Agata
Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!
Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Truskawkowy torcik do spożycia korci! Pyszny i schłodzony - w letni dzień został zrobiony.
Etykiety:
ciasto z truskawkami,
konkursy,
przepisy
Truskawkowa szarlotka Haliny
Halina napisała do nas:
Przepis, który przesyłam przypomina ten na cynamonową szarlotkę. Jest on na tyle uniwersalny, że do ciasta można dokładać owoce według uznania, a teraz przyszła pora na truskawki J
Składniki:
-1 kg truskawek
-4 jajka
-2,5 szklanki mąki tortowej
-0,5 kostki masła
-100 ml śmietany
- łyżeczka proszku do pieczenia
-0,5 szklanki cukru
-cukier waniliowy + cukier puder
Śmietanę, cztery żółtka i cukier puder oraz łyżeczkę proszku do pieczenia ubić razem i dodać do posiekanego masła z mąką, wyrobić ciasto. Wcześniej przygotować truskawki (umyć, odszypułkować, można przekroić na pół). Następnie ¾ ciasta wyłożyć w brytfance, a ¼ zostawić do pokruszenia na wierzchu. Truskawki wyłożyć na ciasto. Ubić pianę z 4 białek i pół szklanki cukru i wylać na truskawki, na wszystko pokruszyć pozostałe ciasto. Piec w 180° około 50 minut.
Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego, Halina!
I my pozdrawiamy. Dziś opublikuję ostatnie zgłoszenie, a po południu zabrzmią fanfary dla zwyciężczyń! Sprawdźcie koniecznie, kto wygrał!
Miłego poniedziałku,
Agata
Przepis, który przesyłam przypomina ten na cynamonową szarlotkę. Jest on na tyle uniwersalny, że do ciasta można dokładać owoce według uznania, a teraz przyszła pora na truskawki J
Składniki:
-1 kg truskawek
-4 jajka
-2,5 szklanki mąki tortowej
-0,5 kostki masła
-100 ml śmietany
- łyżeczka proszku do pieczenia
-0,5 szklanki cukru
-cukier waniliowy + cukier puder
Śmietanę, cztery żółtka i cukier puder oraz łyżeczkę proszku do pieczenia ubić razem i dodać do posiekanego masła z mąką, wyrobić ciasto. Wcześniej przygotować truskawki (umyć, odszypułkować, można przekroić na pół). Następnie ¾ ciasta wyłożyć w brytfance, a ¼ zostawić do pokruszenia na wierzchu. Truskawki wyłożyć na ciasto. Ubić pianę z 4 białek i pół szklanki cukru i wylać na truskawki, na wszystko pokruszyć pozostałe ciasto. Piec w 180° około 50 minut.
Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego, Halina!
I my pozdrawiamy. Dziś opublikuję ostatnie zgłoszenie, a po południu zabrzmią fanfary dla zwyciężczyń! Sprawdźcie koniecznie, kto wygrał!
Miłego poniedziałku,
Agata
Etykiety:
ciasto z truskawkami,
konkursy,
przepisy
niedziela, 10 czerwca 2012
Pyszny i zabawny skubaniec Sabinki
Sabinka jest również naszą konkursową weteranką. Tym razem przysłała nam zdjęcia pysznego "skubańca":
Niestety, w mailu zabrakło przepisu, prosimy więc, abyś Sabinko, jeśli to przeczytasz, dopisała go w komentarzu. Oto kolejne pyszne zdjęcie:
Czy nie pociekła Wam ślinka?
Miłej niedzieli,
Agata
Niestety, w mailu zabrakło przepisu, prosimy więc, abyś Sabinko, jeśli to przeczytasz, dopisała go w komentarzu. Oto kolejne pyszne zdjęcie:
Musicie przyznać, że skubaniec prezentuje się smakowicie!
Czy nie pociekła Wam ślinka?
Miłej niedzieli,
Agata
Etykiety:
ciasto z truskawkami,
konkursy,
przepisy
sobota, 9 czerwca 2012
Odlotowe ciasto truskawkowe Ani
Ania podzieliła się z nami swoim przepisem na odlotowe ciasto truskawkowe! Przeczytajcie, zróbcie, zjedzcie, odlećcie! Oby tylko niezbyt daleko, bo kolejne przepisy czekają w kolejce!
Tak wygląda ciasto Ani w przepięknej kompozycji z biało-różowym bukietem i lampką różowego wina:
Przygotowanie biszkoptu:
Oddzielić białka od żółtek, ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę,cały czas miksując dodawać
cukier, żółtka i na końcu, przełączając mikser na najniższe obroty, mąkę. Piec ok.30 min. w
200 st.C.
Masa truskawkowa:
1 kg truskawek
2 duże kubki kwaśnej śmietany,najlepiej 12-stki
4 czubate łyżki cukru
2 duże żelatyny DESEROWE!+1 mała(dr Oetker)
Przygotowanie:
Truskawki zmiksować ze śmietaną i cukrem, żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie wg przepisu
na opakowaniu i dodać do płynnej masy.Dobrze wymieszać i wstawić do lodówki,by tężała.
W tym czasie przekroić biszkopt na 2 blaty,każdy dobrze nasączyć sokiem jabłkowym lub pomarańczowym i w blasze przełożyć tężejącą masą, po czym znów wstawić do lodówki.Gdy
całość całkiem stężeje wyjmujemy je z blachy i przyozdabiamy np. truskawkami lub bitą śmietaną.Smacznego!
Ciasto musi być pyszne, skoro Ania nie zdążyła go niczym przyozdobić. Prawdopodobnie jakiś głodny domownik wyciął sobie ten słuszny kawałek. Smakowało?
Pozdrawiam Anię i dziękuję za udział w konkursie! A Wam przypominam, że jutro macie ostatnią szansę na upieczenie (zrobienie) ciasta i przysłanie mi Waszego zgłoszenia. W poniedziałek jury wybierze zwycięzców!
Miłej niedzieli,
Agata
Tak wygląda ciasto Ani w przepięknej kompozycji z biało-różowym bukietem i lampką różowego wina:
Przygotowanie biszkoptu:
Oddzielić białka od żółtek, ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę,cały czas miksując dodawać
cukier, żółtka i na końcu, przełączając mikser na najniższe obroty, mąkę. Piec ok.30 min. w
200 st.C.
Masa truskawkowa:
1 kg truskawek
2 duże kubki kwaśnej śmietany,najlepiej 12-stki
4 czubate łyżki cukru
2 duże żelatyny DESEROWE!+1 mała(dr Oetker)
Przygotowanie:
Truskawki zmiksować ze śmietaną i cukrem, żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie wg przepisu
na opakowaniu i dodać do płynnej masy.Dobrze wymieszać i wstawić do lodówki,by tężała.
W tym czasie przekroić biszkopt na 2 blaty,każdy dobrze nasączyć sokiem jabłkowym lub pomarańczowym i w blasze przełożyć tężejącą masą, po czym znów wstawić do lodówki.Gdy
całość całkiem stężeje wyjmujemy je z blachy i przyozdabiamy np. truskawkami lub bitą śmietaną.Smacznego!
Ciasto musi być pyszne, skoro Ania nie zdążyła go niczym przyozdobić. Prawdopodobnie jakiś głodny domownik wyciął sobie ten słuszny kawałek. Smakowało?
Pozdrawiam Anię i dziękuję za udział w konkursie! A Wam przypominam, że jutro macie ostatnią szansę na upieczenie (zrobienie) ciasta i przysłanie mi Waszego zgłoszenia. W poniedziałek jury wybierze zwycięzców!
Miłej niedzieli,
Agata
Etykiety:
ciasto z truskawkami,
konkursy,
przepisy
piątek, 8 czerwca 2012
Kolejne czerwcowe spotkania Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk
14 czerwca, godzina 18:00 – spotkanie dla dorosłych
15 czerwca, godzina – 8:30 – spotkanie z młodzieżą (gimnazjum)
Miejska Biblioteka Publiczna, ul. Norwida 15
72-500 Międzyzdroje
Serdecznie zapraszamy na wieczorne spotkanie również czytelniczki ze Świnoujścia!
Tu link do strony biblioteki: http://www.biblioteka.miedzyzdroje.pl/wydarzenia.html
Tu link do strony biblioteki: http://www.biblioteka.miedzyzdroje.pl/wydarzenia.html
19 czerwca, godzina 17:00
Biblioteka w Grójcu, ul. Piłsudskiego 3
Tu link do strony biblioteki: http://bibliotekagrojec.pl/?p=1511
21 czerwca, godzina 17:00
Biblioteka Miejska w Cieszynie
ul. Głęboka 15
21 czerwca, godzina 20:00
Miejska Biblioteka Publiczna
ul. Młyńska 10
43-246 Strumień
22 czerwca, godzina 16:00
Gminna Biblioteka Publiczna
ul. Strażacka 3
43-365 Wilkowice
Serdecznie zapraszamy na to spotkanie czytelniczki z Żywca!
godzina 18:00
godzina 18:00
Gminna Biblioteka Publiczna w Jasienicy, Jasienica 300
Zapraszamy również czytelniczki z Bielska-Białej!
Tu strona biblioteki oraz zapowiedź spotkania: http://gbpjasienica.pl/
Życzymy sympatycznej atmosfery oraz owocnej dyskusji. Podczas spotkań możliwość nabycia książek w promocyjnych cenach oraz otrzymania gratisowych upominków.
Tu strona biblioteki oraz zapowiedź spotkania: http://gbpjasienica.pl/
Życzymy sympatycznej atmosfery oraz owocnej dyskusji. Podczas spotkań możliwość nabycia książek w promocyjnych cenach oraz otrzymania gratisowych upominków.
Pozdrawiam,
Agata Janaszek
Natalia kusi truskawkowym sercem
Bardzo smacznie i ponętnie wygląda ciasto, które zaproponowała Natalia:
Aż ślinka cieknie na myśl o tym, jak smakują truskawki na biszkopcie, zanurzone w pusznym słodkim kremie!
Natalia nie przysłała dokładnego przepisu, napisała do nas jedynie:
Tu jeszcze jedna fotografia pysznego podwieczorku z ciastem truskawkowym w roli głównej oraz książką, jako nieodzownym elementem popołudniowej przyjemności:
Aż ślinka cieknie na myśl o tym, jak smakują truskawki na biszkopcie, zanurzone w pusznym słodkim kremie!
Natalia nie przysłała dokładnego przepisu, napisała do nas jedynie:
Przesyłam zdjęcia do konkursu truskawkowego. Moje ciasto to
"Truskawkowe serce" - puszysty biszkopt z kremem śmietanowo -
truskawkowym i oczywiście z truskawkowym
sercem, zadowoli podniebienie każdego ciastożercy :-)))pozdrawiam Natalia
Stasyszyn
Prosimy, Natalio, abyś w komentarzu zechciała uzupełnić przepis, być może nasi goście chcieliby wykonać Twoje ciasto w swoich domach?Tu jeszcze jedna fotografia pysznego podwieczorku z ciastem truskawkowym w roli głównej oraz książką, jako nieodzownym elementem popołudniowej przyjemności:
Ciastożercy dziękuja Natalii i czekają na inne wcielenia truskawki. Mistrzynie cukiernicze, do dzieła! Macie jeszcze cały weekend!
Pozdrawiam,
Agata
czwartek, 7 czerwca 2012
Truskawkowo nam...
Dziś zaczynam prezentację Waszych ciast z truskawkami.
Na pierwszy ogień pójdzie nieustraszona w bojach Dorota Zamojska. Brała udział w większości naszych konkursów, ma już niemal wszystkie nasze gadżety (na zdjęciu widzicie pudełko i filiżankę), a jednak wciąż jej się chce. Doceniamy to i dziękujemy. Zachwyciła nas też kompozycja zdjęcia na tle fotela (chyba, w razie czego prosimy o sprostowanie).
Przepis na ciasto Doroty jest taki:
- 1 kg truskawek
- 4 jajka
- 25 dkg tłuszczu
- 15 dkg cukru
- 30 dkg mąki
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać tłuszcz i mąkę, na końcu dodać pianę z białek.
Wyłożyć ciasto na dużą blachę posmarowaną masłem i na wierzchu poukładać
dość gęsto owoce. Upiec na złoty kolor, posypać cukrem pudrem.
Pozdrawiam i życzę smacznego
Dorota
Tu mamy jeszcze jedno zdjęcie:
Na pierwszy ogień pójdzie nieustraszona w bojach Dorota Zamojska. Brała udział w większości naszych konkursów, ma już niemal wszystkie nasze gadżety (na zdjęciu widzicie pudełko i filiżankę), a jednak wciąż jej się chce. Doceniamy to i dziękujemy. Zachwyciła nas też kompozycja zdjęcia na tle fotela (chyba, w razie czego prosimy o sprostowanie).
Przepis na ciasto Doroty jest taki:
- 1 kg truskawek
- 4 jajka
- 25 dkg tłuszczu
- 15 dkg cukru
- 30 dkg mąki
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać tłuszcz i mąkę, na końcu dodać pianę z białek.
Wyłożyć ciasto na dużą blachę posmarowaną masłem i na wierzchu poukładać
dość gęsto owoce. Upiec na złoty kolor, posypać cukrem pudrem.
Pozdrawiam i życzę smacznego
Dorota
Tu mamy jeszcze jedno zdjęcie:
Przypadkiem trafiłam na blog pani Doroty. Ciekawy! Jeśli chcielibyście się z nim zapoznać, oto link:
Zachęcamy Was też do pieczenia i dzielenia się swymi przepisami, macie czas do końca tygodnia,
Agata
środa, 6 czerwca 2012
Kroję torty w lubuskiem
W minioną niedzielę, 3 czerwca, wiatr wiał w kierunku Zielonej Góry. Nie bez obaw wsiadłam do samolotu, albowiem dzień wcześniej wytrzęsło nas podczas spóźnionego lotu na trasie Gdańsk-Warszawa. Moje obawy okazały się jednak przedwczesne. Niemal całą, nieco ponad godzinną drogę płynęliśmy w białym puchu bez najmniejszych wstrząsów. Brawa dla kapitana Jacka Inglota (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam nazwisko).
Z radości, że lot mam już za sobą zrobiłam zdjęcie samolotu, najmniejszego, jakim dotychczas leciałam:
Lotnisko w Babimoście przywitało nas deszczem, podobnie Zielona Góra. Było zimno i deszczowo, choć trzeba przyznać, że od czasu do czasu słońce nieśmialo przezierało przez chmury. Ta niesprzyjająca aura nie zniechęciła jednak czytelników. Następnego dnia w Szprotawie (poniżej budynek biblioteki)
zgromadziły się dwie spore grupy, najpierw młodzież, potem członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki.
Poniżej piękne drzewo genealogiczne ze zdjęciami członkiń klubu. A wiecie, że w drzewach genealogicznych jestem specjalistką!
Byłam podwójnie zaszczycona, ponieważ szprotawski DKK obchodził właśnie czterolecie i to mnie poproszono o pokrojenie upamiętniającego to święto tortu! Jadłyśmy, aż furczało. Zdążyłam jednak zrobić zdjęcie, zanim tort załkiem zniknął:
Tego dnia w planie miałam jeszcze spotkanie z dziećmi - mistrzami pięknego czytania, mam nadzieję, że zdjęcia dostanę wkrótce, a wieczorem odbyłam wycieczkę do Nowej Soli.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego uroczego miasta. Mieszkańcy mają pełne prawo być z niego dumni. Przepiękny park otacza nową bibliotekę, aż przyjemnie tam wejść:
Spotkanie w Nowej Soli odbyło się, podobnie, jak kilka innych,w zaimprowizowanej cukierni.
Czytelnicy z zainteresowaniem obejrzeli też nasz mini kiermasz, prowadzony przez Justynę Hak z WBP w Zielonej Górze:
Na koniec ekipa biblioteki zechiała zrobić sobie ze mną pamiątkowe zdjęcie:
Obok mnie dyrektor biblioteki Elżbieta Gonet, druga z lewej u góry, Agata Wojtkowiak. Dziękuję pani Ani Rybarczyk za przysłanie zdjęć!
Tu jej relacja: http://tygodnikkrag.pl/cms/index.php/artykuy/kultura/26-spotkania-autorskie/5219-pozwalam-swoim-bohaterom-oddycha
Następnego dnia, mimo siąpiącego deszczu, miałam okazję pospacerować trochę po centrum Zielonej Góry. Tu fotografia ratusza, wiecie, jak lubię ratusze:
Zielona Góra urzekła mnie wszechobecnymi Bachusami, a zwłaszcza malutkim Bachusem-pisarzem:
Bardzo podobał mi się zielony pasaż na starówce:
We wtorek odbyłam spotkania w Żaganiu i Jasieniu, które na długo zapiszą się w mojej pamięci. Zwłaszcza Jasień będę wspominać, jako nasłodszy, chyba zrozumiecie, dlaczego:
Ale wcześniej rozmawiałam z czytelniczkami, również tymi młodymi:
Ostatnim etapem na trasie moich tegorocznych podróży po lubuskiem było Siedlisko, gdzie znajdują się interesujące ruiny zamku:
Najserdeczniej dziękuję fantastycznej organizatorce moich spotkań, Justynie Hak oraz interesującemu rozmówcy, który przy okazji pełnił rolę kierowcy, panu Leszkowi Noworolnikowi!
Dziękuję dyrekcjom bibliotek oraz moderatorom spotkań:
Jolancie Wawrzyniak ze Szprotawy, Marzenie Wańtuch z Oddziału Dla Dzieci Biblioteki im. Norwida w Zielonej Górze, Elżbiecie Gonet i Agacie Wojtkowiak z Nowej Soli, uroczej pani Kasi z Żagania, paniom Uli Hryniewicz oraz Irenie Ludwig z Jasienia, pani Reginie Wygierze z Siedliska.
Podziękowania dla pani Elżbiety Wozowczyk-Leszko z Radia Zachód, czekamy na jej audycję!
Dziękuję wspaniałym czytelnikom z lubuskiego! Mam nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie!
Pozdrawiam Was wszystkich,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tu podsumowanie spotkania i serwis foto ze Szprotawy:
http://www.mbpszprotawa.pl/
Z radości, że lot mam już za sobą zrobiłam zdjęcie samolotu, najmniejszego, jakim dotychczas leciałam:
Lotnisko w Babimoście przywitało nas deszczem, podobnie Zielona Góra. Było zimno i deszczowo, choć trzeba przyznać, że od czasu do czasu słońce nieśmialo przezierało przez chmury. Ta niesprzyjająca aura nie zniechęciła jednak czytelników. Następnego dnia w Szprotawie (poniżej budynek biblioteki)
zgromadziły się dwie spore grupy, najpierw młodzież, potem członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki.
Poniżej piękne drzewo genealogiczne ze zdjęciami członkiń klubu. A wiecie, że w drzewach genealogicznych jestem specjalistką!
Byłam podwójnie zaszczycona, ponieważ szprotawski DKK obchodził właśnie czterolecie i to mnie poproszono o pokrojenie upamiętniającego to święto tortu! Jadłyśmy, aż furczało. Zdążyłam jednak zrobić zdjęcie, zanim tort załkiem zniknął:
Tego dnia w planie miałam jeszcze spotkanie z dziećmi - mistrzami pięknego czytania, mam nadzieję, że zdjęcia dostanę wkrótce, a wieczorem odbyłam wycieczkę do Nowej Soli.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego uroczego miasta. Mieszkańcy mają pełne prawo być z niego dumni. Przepiękny park otacza nową bibliotekę, aż przyjemnie tam wejść:
Spotkanie w Nowej Soli odbyło się, podobnie, jak kilka innych,w zaimprowizowanej cukierni.
Ale chyba trochę nudziłam... W każdym razie czułam się świetnie, z trudem dając dojść do głosu prowadzącej spotkanie, Agacie Wojtkowiak.
Na koniec ekipa biblioteki zechiała zrobić sobie ze mną pamiątkowe zdjęcie:
Obok mnie dyrektor biblioteki Elżbieta Gonet, druga z lewej u góry, Agata Wojtkowiak. Dziękuję pani Ani Rybarczyk za przysłanie zdjęć!
Tu jej relacja: http://tygodnikkrag.pl/cms/index.php/artykuy/kultura/26-spotkania-autorskie/5219-pozwalam-swoim-bohaterom-oddycha
Następnego dnia, mimo siąpiącego deszczu, miałam okazję pospacerować trochę po centrum Zielonej Góry. Tu fotografia ratusza, wiecie, jak lubię ratusze:
Zielona Góra urzekła mnie wszechobecnymi Bachusami, a zwłaszcza malutkim Bachusem-pisarzem:
Bardzo podobał mi się zielony pasaż na starówce:
Tu też zostałam zaangażowana do pokrojenia tortu (miał jagodowe nadzienie, rewelacja!). Oszczędzałam, jak tylko mogłam okładkę, ale i ona w końcu padła pod nożem.
Ale wcześniej rozmawiałam z czytelniczkami, również tymi młodymi:
oraz podpisywałam im książki i Journal de Paris:
Najserdeczniej dziękuję fantastycznej organizatorce moich spotkań, Justynie Hak oraz interesującemu rozmówcy, który przy okazji pełnił rolę kierowcy, panu Leszkowi Noworolnikowi!
Dziękuję dyrekcjom bibliotek oraz moderatorom spotkań:
Jolancie Wawrzyniak ze Szprotawy, Marzenie Wańtuch z Oddziału Dla Dzieci Biblioteki im. Norwida w Zielonej Górze, Elżbiecie Gonet i Agacie Wojtkowiak z Nowej Soli, uroczej pani Kasi z Żagania, paniom Uli Hryniewicz oraz Irenie Ludwig z Jasienia, pani Reginie Wygierze z Siedliska.
Podziękowania dla pani Elżbiety Wozowczyk-Leszko z Radia Zachód, czekamy na jej audycję!
Dziękuję wspaniałym czytelnikom z lubuskiego! Mam nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie!
Pozdrawiam Was wszystkich,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tu podsumowanie spotkania i serwis foto ze Szprotawy:
http://www.mbpszprotawa.pl/
Etykiety:
Jasień,
Nowa Sól,
Siedlisko,
spotkania autorskie,
Szprotawa,
Zielona Góra,
Żagań
niedziela, 3 czerwca 2012
MGA w lubuskiem
Pod linkiem znajdziecie plan wizyt Autorki "Cukierni Pod Amorem" w okolicach Zielonej Góry:
http://www.wimbp.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3484&Itemid=1
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy!
http://www.wimbp.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3484&Itemid=1
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy!
Ja z podróży...
Drodzy przyjaciele, znowu mam za sobą urocze spotkania, pełne ciepła i Waszej życzliwości.
Najpierw, 31 maja, odbył się Artystyczny Czwartek w Ełckiej Szkole Artystycznej, do której już po raz drugi zaprosiła mnie Aneta Zamojska, kierowniczka tej szkoły i moja znajoma od czasów "110 ulic".
Wraz z licznie przybyłymi gośćmi siedzieliśmy w zaimprowizowanej cukierni, a naszym sponsorem była fantastyczna ełcka cukiernia Karmelek (wielkie dzięki dla pana Pawła Surawskiego) jej pyszne wyroby.
Z panem Pawłem odbyliśmy bardzo interesującą dla mnie rozmowę o funkcjonowaniu jego rodzinnej cukierni, miałam też zaszczyt podpisania jedo egzemplarzy "Cukierni Pod Amoerm".
Spotkanie odbywało się w przemiłej atmosferze kawiarenki.
Niestety, tylko pierwsi goście mieli okazję zasiąść przy stolikach.
Nikomu to chyba jednak aż tak bardzo nie przeszkadzało.
Po części oficjalnej podpisywałam książki.
Oraz fotografowałam się z czytelnikami, nie zapominając o moich młodych fanach.
Stoisko miejscowej księgarni cieszyło się całkiem sporym powodzeniem.
Serdecznie dziękuję Anecie Zamojskiej za udostępnienie serwisu foto.
Niestety, czas gonił, bowiem tego samego dnia zaplanowano również spotkanie w grajewskim Domu Kultury, a było wspólną imprezą domu Kultury oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej. I tu nie zabrakło ciastek (dzięki cukierni pani Krystyny Cybuli), a rozmowa była długa i ożywiona. Przyszli dorośli mieszkańcy Grajewa, ale też młodzież, za co szczególnie dziękuję!
Po długiej podróży pociągiem, przez Olsztyn, Giżycko, Pasłęk, Elbląg i Malbork dojechałam wreszcie do Gdańska, gdzie czekał na mnie pan Paweł Radziszewski z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Tu też spotkałam się z jedną ze zwyciężczyń naszych blogowych konkursów, panią Anią Nachyłą.
Po obiedzie czekała nas droga do Pruszcza Gdańskiego, który może pochwalić się przepięknie ulokowaną biblioteką. Budynek był przed wojną protestancką plebanią, a data jego budowy to 1755 rok!
Wieczorem spotkałam się jeszcze z czytelniczkami w gdańskim Manhattanie. Dziękuję za przybycie i wspaniałe prezenty pani Agnieszce Sikorskiej-Celejewskiej oraz Jolancie Bembnistej.
Pozdrawiam,
Tu relacje lokalnych mediów:
Ełk: http://www.radio5.com.pl/?id=24&ia=39356
Grajewo: http://życiegrajewa.pl/index.php?page=artykul&i=1054
Najpierw, 31 maja, odbył się Artystyczny Czwartek w Ełckiej Szkole Artystycznej, do której już po raz drugi zaprosiła mnie Aneta Zamojska, kierowniczka tej szkoły i moja znajoma od czasów "110 ulic".
To moje kolejne zdjęcie na tle przepięknej fasady ełckiej Szkoły Artystycznej.
Tu razem z Anetą Zamojską podczas inspekcji terenu.
Wraz z licznie przybyłymi gośćmi siedzieliśmy w zaimprowizowanej cukierni, a naszym sponsorem była fantastyczna ełcka cukiernia Karmelek (wielkie dzięki dla pana Pawła Surawskiego) jej pyszne wyroby.
Z panem Pawłem odbyliśmy bardzo interesującą dla mnie rozmowę o funkcjonowaniu jego rodzinnej cukierni, miałam też zaszczyt podpisania jedo egzemplarzy "Cukierni Pod Amoerm".
Spotkanie odbywało się w przemiłej atmosferze kawiarenki.
Niestety, tylko pierwsi goście mieli okazję zasiąść przy stolikach.
Nikomu to chyba jednak aż tak bardzo nie przeszkadzało.
Po części oficjalnej podpisywałam książki.
Oraz fotografowałam się z czytelnikami, nie zapominając o moich młodych fanach.
Stoisko miejscowej księgarni cieszyło się całkiem sporym powodzeniem.
Niestety, czas gonił, bowiem tego samego dnia zaplanowano również spotkanie w grajewskim Domu Kultury, a było wspólną imprezą domu Kultury oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej. I tu nie zabrakło ciastek (dzięki cukierni pani Krystyny Cybuli), a rozmowa była długa i ożywiona. Przyszli dorośli mieszkańcy Grajewa, ale też młodzież, za co szczególnie dziękuję!
Po długiej podróży pociągiem, przez Olsztyn, Giżycko, Pasłęk, Elbląg i Malbork dojechałam wreszcie do Gdańska, gdzie czekał na mnie pan Paweł Radziszewski z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. Tu też spotkałam się z jedną ze zwyciężczyń naszych blogowych konkursów, panią Anią Nachyłą.
Po obiedzie czekała nas droga do Pruszcza Gdańskiego, który może pochwalić się przepięknie ulokowaną biblioteką. Budynek był przed wojną protestancką plebanią, a data jego budowy to 1755 rok!
Jeszcze przed spotkaniem zostałam oprowadzona po odrestaurowanych wnętrzach:
Na ścianach czytelni fragmenty autentycznych gazet wydawanych w Pruszczu Gdańskim w połowie XIX wieku, którymi kiedyś ocieplono sciany plebanii. Odnalezione podczas remontu.
Na drewnianym suficie odkryto przepiękne polichromie, które również pieczołowiecie odrestaurowano, podobnie, jak tak zwany pruski mur dzielący niektóre pomieszczenia:
Każde miasto chciałoby się poszczycicić tak piękną biblioteką i sympatycznymi czytelnikami! A oto fotorelacja, którą zamieszczam dzięki uprzejmości pani Anity Kotwy-Kąkol:
Serdecznie dziękuję też organizatorom, a zwłaszcza Anecie Zamojskiej z Ełckiej Szkoły Artystycznej oraz Pawłowi Radziszewskiemu z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku, sponsorom (cukierniom Karmelek w Ełku i Cybula w Grajewie) oraz wszystkim uczestnikom za prawdziwie królewskie przyjęcie i miłe chwile, ktore mogłam z Wami spędzić.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tu relacje lokalnych mediów:
Ełk: http://www.radio5.com.pl/?id=24&ia=39356
Grajewo: http://życiegrajewa.pl/index.php?page=artykul&i=1054
Etykiety:
Ełk,
Gdańsk,
Grajewo,
Pruszcz Gdański,
spotkania autorskie
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























