Zapraszamy do lektury!

Zapraszamy do lektury!

Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!

Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!



piątek, 30 listopada 2012

Róża, kot Rysio i ciasto z dynią, czyli remanenty magazynowe

Wybaczcie mi zwłokę w publikowaniu Waszych ciast konkursowych, trochę zawiniła tu choroba, a trochę spiętrzenie spraw różnych, przede wszystkim związanych z promocjami świątecznymi.

Dzięki temu jedna z uczestniczek mogła się jeszcze znaleźć w finale konkursu na ciasto i bardzo nam miło, bo tym samym możemy oglądać "Podróż do miasta świateł" w takim oto cudnym sąsiedztwie:


Zdjęcie i przepis pochodzi od Małgosi Kmiecik, która napisała:


Witam cieplutko :-)

Przepraszam, że wysyłam moją propozycję tak późno, ale... zapomniałam.

Myślę jednak, że ciasto jest tak pyszne, iż nawet jeśli nie uda mi się wziąć udziału w konkursowych zmaganiach - warto z przepisu na nie skorzystać.

U mnie w domu smakuje ono wszystkim, bez wyjątku:-) Nawet nasz kotek czeka z niecierpliwością na pyszny okruszek (co widać na załączonych zdjęciach). A ponieważ ,zawsze do czytania szykuję sobie "słodki załącznik", Rysio jest moim wiernym towarzyszem.

Ciasto zawsze się udaje! Można je modyfikować w zależności od potrzeby.

Przepis na ciasto dostałam od mojej znajomej, a ta znajoma też pewnie dostała go od swojej znajomej...:)

Składniki:

· 1 szklanka oleju ( ja dałam taką niepełną, dobre 3/4 szklanki)

· 1 szklanka cukru
· 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
· 3 duże jajka
· 2 pełne szklanki startej na grubych oczkach dyni ( może być też marchew lub pół na pół, ale nie więcej!)
· 1 i 1/2 łyżeczki sody
· 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
· 1 i 1/2 łyżeczki kakao
· 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
· ewentualnie bakalie: orzechy , rodzynki

Przygotowanie:

1. Do miski wlać odmierzony olej, wsypać cukier - ucierać , idzie ciężko , ale się nie zrażać ( tak do końca się go nie utrze i tak ma być )

2. Wbijać po jednym całym jajku i ucierać ( ja robiłam to zwykłym robotem)

3. Teraz dodawać po kolei mąkę; cynamon, kakao, proszek do pieczenia i sodę - ucierać

4. Do masy dokładamy stopniowo startą dynię i ucieramy

5. Jeśli mamy bakalie to jeszcze dodajemy do całości i dobrze wymieszamy

6. Pieczemy około 40 - 50 min . w temp. 180 stopni C

7. Moje ciasto po wystudzeniu dodatkowo przekroiłam i przełożyłam powidłami(oczywiście zrobionymi własnoręcznie z prawdziwych węgierek) oraz na wierzchu posmarowałam polewą czekoladową. Chłopcy ją bardzo lubia.

Jeśli chcemy robić takie ciasto częściej, wystarczy zamrozić sobie startą porcję dyni, a w środku zimy takie ciasto będzie jeszcze lepiej smakowało niż teraz :)

Pozdrawiam i życzę SMACZNEGO

Małgosia Kmiecik
Zatem nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mamy jeden przepis z dynią więcej. A ponieważ nie było ich zbyt wiele, prosimy wszystkie autorki przepisów, to jest: Jolę, Agnieszkę, Joannę, Monikę i Małgosię o kontakt z nami: a.janaszek@nk.com.pl i sugestię, którą z książek chciałybyście otrzymać. Proszę też o podanie adresu do wysyłki. 
Dziękujemy za Wasze przepisy i przepraszamy za zwłokę!
Miłego weekendu,
Agata z zespołem NK

poniedziałek, 19 listopada 2012

Monika i spółka znów nadają z gór...

Monika i jej córeczki to nasze wierne mistrzynie cukiernicze Gutowa. Pamiętacie ich wypieki karnawałowe? Uraczyły nas nimi w takiej obfitości, że całe wydawnictwo się oblizywało. Dziś znów nadają, czyli pieką, a my podziwiamy.

Monika napisała:
 
Ciasto dyniowo marchewkowe, czyli podróż do gór pełnych światła.

Dobry wieczór,

Kłaniam się jesiennie i przesyłam pełne ciepła pozdrowienia z zalanych jesiennym słońcem (przynajmniej jeszcze wczoraj) gór.

Przepis na ciasto dyniowo - marchewkowe:

1 szklanka drobno startej dyni
1 szklanka drobno startej marchewki
1 szklanka grubo startego jabłka
1 szklanka oleju
3/4 szklanki cukru
2 szklanki mąki
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczko sody
koniecznie 1 łyżeczka cynamonu
i wedle gustu: szczypta imbiru, kardamonu, kurkumy można dodać garść rodzynek

Jaja, cukier i olej utrzeć mikserem. Dodać wszystkie sypkie składniki dalej ucierając. Dodać dynię, marchew i jabłko nadal ucierając. Wsypać rodzynki.

Piec w 175 stopniach, z termoobiegiem, 40 - 45 minut.
Po upieczeniu zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku.

Ciasto jest banalnie proste w wykonaniu i doskonale nadaje się do nakarmienia dzieci dynią i marchewką ;-) Można go modyfikować dodając zamiast jednej szklanki dyni i jednej szklanki marchewki po dwie szklanki tego lub tego - w zależności od posiadanych produktów.

Do przepisu dołączam, oświetloną światłem słońca, zachodzącego za jedną z najbliższych gór, stosowną martwą naturę.


 

Niestety tym mailem zdradzam tajemnicę prezentu "pod choinkę" dla mojej Mamy, czyli książki "Podróż do miasta świateł". Prezent ten wymaga ode mnie dużo samozaparcia, bo chcąc jej go dać w stanie nienaruszonym, muszę odmawiać sobie lektury, aż do czasu świąt i rozpakowania jej przez nią oraz przeczytania. Wszak trudno wyrywać obdarowanemu prezent z rąk, żeby go samemu przeczytać.

Ratuje mnie jedynie nadmiar obowiązków i lektura "McDusi" Małgorzaty Musierowicz - cóż człowiek jak widać pozostaje wiecznym dzieckiem lub jak kto woli podlotkiem???
Może to po prostu pierwotna tęsknota za najprostszymi i zarazem największymi w życiu wartościami.

Łączę serdeczne pozdrowienia

Monika (i córki trzy)

PS. Po dołączeniu zdjęć, rozbawiło mnie moje własne spostrzeżenie, odnośnie zdjęcia z 5 dyniami (wyszło tak całkiem przypadkowo) - jak nasza rodzina - duża dorodna pomarańczowa jak tata, żółta smukła (a jakże) jak mama i 3 małe córeczki, z czego jedna jeszcze całkiem malutka i zielona ;-)
 
Monice bardzo dziękujemy! Życzymy, by jej dynie rosły duże, okrąglutkie, a lektura "Podróży do miasta świateł" nie zawiodła, rozbudzając apetyt na prawdziwą podróż do Paryża!

Serdecznie pozdrawiamy,
Agata z zespołem WNK

czwartek, 15 listopada 2012

Herbaciana Agnieszka w najwyższej formie!


Herbaciana Agnieszka to nasza stała bywalczyni, a także gość Krakowskich Targów Książki. Na powyższym zdjęciu trochę obcięta przez obiektyw, za to porcja wspaniałych muffinów, jakie przyniosła Autorce podczas jej dyżuru prezentuje się bardzo okazale. Mieliśmy okazję spróbować i powiem szczerze - palce lizać!

Ślinkę przełykaliśmy też czytając jej mail, w którym załączyła zdjęcia własnego wypieku ciast z dynią. Oto one:




Nie macie ochoty po nie od razu sięgnąć? Ja mam!
Agnieszka napisała:


Witam serdecznie :)

Rzeczywiście, dawnośmy w Cukierni nic nie piekli :) no i faktycznie dobrze
się z tą dynią składa, bo u mnie w domu w ciastach ostatnio króluje
czekolada i orzechy, więc mam motywację, żeby coś zmienić :)
Tak więc upiekłam ciasto z dynią w dwóch odsłonach: ciasto drożdżowe z dynią oraz
rolada z musem dyniowym.

Jak to z ciastem drożdżowym bywa, trochę się "pobabrać" trzeba, ale koniec
końców warto :)

Zapraszam zatem na część I, czyli DYNIOWE CIASTO DROŻDŻOWE:

Ciasto:
3,5 szklanki mąki
5 dag drożdży
ź kostki roztopionego masła
2 żółtka
2/3 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
1/3 szklanki mleka
szczypta soli
1 garść zielonych pestek z dyni

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z 1 łyżką cukru. Masło rozpuszczamy i studzimy. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy resztę cukru, szczyptę soli, cukier waniliowy i żółtka. Na koniec dodajemy 1 szklankę musu dyniowego i garść pestek z dyni. Całość wyrabiamy ręcznie. Jeśli ciasto będzie zbyt klejące dodajemy jeszcze mąki. Po wyrobieniu ciasto zostawiamy w ciepłym miejscu, aby wyrosło.

W międzyczasie przygotowujemy formę na ciasto. Potrzebujemy taką jak na
szarlotkę, tylko format zbliżony do A4. Ja wykładam tylko papierem do
pieczenia.

Mus dyniowy:
1 kg dyni

Wydrążamy dynię z pestek i "nitek" ze środka, następnie ścieramy na grubej tarce albo kroimy w drobną kostkę. Startą dynię wkładamy do rondelka, najlepiej teflonowego i dusimy aż odparuje woda. Dynię odstawiamy żeby ostygła, następnie miksujemy blenderem na mus.

Pestki dyni w miodzie na wierzch ciasta:

1 garść zielonych pestek z dyni
2 łyżki miodu
2-3 łyżki cukru
ź kostki masła
Masło rozpuścić w małym rondelku, dodać miód i cukier oraz garść pestek.
Chwilę potrzymać na ogniu aż nieco zgęstnieje.

Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je do przygotowanej formy i na wierzch
rozlewamy miodowe pestki.

Całość wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 45 minut w 170
stopniach.

Ciasto jest puszyste i za sprawą musu dyniowego lekko wilgotne. Na pierwszy
rzut oka wygląda jak tradycyjne ciasto drożdżowe, ale zapach i smak jest
zdecydowanie dyniowy :)


W części II pieczenia polecam ROLADĘ Z MUSEM DYNIOWYM:
 


Mus dyniowy:


1 kg dyni
1 cukier waniliowy
1 niepełna łyżka rumu lub czegoś innego alkoholowego :)


Przygotowanie: wydrążamy ją z pestek i "nitek" ze środka, następnie ścieramy na grubej tarce albo kroimy w drobną kostkę. Startą dynię wkładamy do rondelka, najlepiej teflonowego i dusimy aż dobrze odparuje woda. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia, następnie miksujemy blenderem na mus. Do musu dodajemy 1 cukier waniliowy i alkohol i chwilkę dusimy. Mus zostawiamy do ostygnięcia

Ciasto
1/4 kg mąki
3 dag drożdży
1/2 szklanki mleka
1 żółtko
1 jajko
6 dag cukru
5 dag margaryny
˝ łyżeczki imbiru
szczypta soli

Przygotować rozczyn: drożdże rozetrzeć w naczyniu z łyżką cukru tak aby były
płynne, rozprowadzić je ciepłym mlekiem, dodać 2 łyżki mąki, wymieszać i postawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy rozczyn podrośnie wlać go do przesianej mąki, dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto tak długo aż będzie gładkie i lśniące, powinno samo odchodzić od rąk.
Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na ok. pół godziny. Jak troszkę podrośnie
rozwałkowujemy na grubość pół centymetra w miarę możliwości w taki sposób, aby kawałek przypominał kwadrat.

Na rozwałkowane ciasto nakładamy mus dyniowy, zostawiając ok 2 cm wolnej
przestrzeni przy brzegach. Delikatnie zwijamy ciasto w roladę, zakładając do
środka boczne brzegi.

Zwinięte ciasto delikatnie przenosimy na blachę zaścieloną papierem i
wierzch ciasta smarujemy rozmąconym białkiem i posypujemy pestkami dyni.
Pieczemy w 170 stopniach ok. 30-40 minut. Na ciepłe ciasto można sypnąć
cukrem pudrem ale i bez tego ciacho jest słoooodkie i z lekką, imbirową
nutką :) no i oczywiście jest dyniowe :)

Mus dyniowy można przygotować hurtem dla obu ciast pamiętając, że do ciasta
nr 1 potrzebujemy 1 szklankę czystego musu bez dodatków.





Pozdrawiam wszystkich amatorów słodkości i "Cukierni pod Amorem" :)

Herbaciana Agnieszka
Chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie żałowałam, że cukiernia jest już zamknięta! Brawo, Agnieszko!
Jesteś Niezrównaną Mistrzynią Gutowa!

Dziękuję w imieniu naszych bywalczyń za te wspaniałe przepisy i zdjęcia!

Pozdrawiam,
Agata


poniedziałek, 12 listopada 2012

Ekologiczne muffiny, "Cukiernia" i chińska latarnia

Tak naprawdę nie wiem, czy to chińska latarnia, tak mi się skojarzyło, kiedy patrzyłam na zdjęcie przysłane nam przez Joannę Wachowską.



Dziś zatem przepis na kolejne ciasto z dynią, tym razem muffiny. Joanna napisała:


Witam serdecznie,
muffiny często goszczą na mym stole.To z czego je wykonuję zależy w dużej mierze od pory roku. Latem piekę muffiny z truskawkami, malinami, wiśniami.
Jesienią dominującym składnikiem są jabłka, dynie. Zimą, wiosną zaś z żurawiną, marchwią czy orzechami.
Staram się używać do wypieków mąki razowej, brązowego cukru, miodu, przypraw, aby wypieki były nie tylko smaczne, ale również zdrowe i wartościowe.
Muffiny świetnie sprawdzają się jako prezent czy upominek, który możemy wręczyć rodzinie czy znajomym podczas odwiedzin lub Świąt.
Teraz przejdę do przepisu na dyniowe muffiny.


Składniki:
200 g startej dyni (średnie oczka)
200 g mąki (ja używam pszennej razowej)
3 duże jajka
3/4 szklanki oleju
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka miodu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
kilka kropel aromatu waniliowego


Do posypania: cukier brązowy wymieszany z mielonymi orzechami.
Musimy przygotować 2 miski. W jednej mieszamy wszystkie suche
składniki (mąkę, cukier, proszek, sodę, sól, cynamon), w drugiej mokre (jajka,
olej, dynię, miód).
Następnie łączymy składniki z obu misek. Mieszamy najlepiej widelcem,
jedynie do połączenia składników.
Ciasto wkładamy do foremek, posypujemy cukrem wymieszanym z orzechami.
Pieczemy w nagrzanym piekarniku do 180C 25-30 minut. Najlepiej wykonać test
patyczkiem czy muffiny są dobrze upieczone.

Pozdrawiam
Joanna Wachowska

ps. w załączniku zdjęcia muffin w jesiennych aranżacjach


Aranżacje nam się bardzo podobały! To, że ciastka są ekologiczne również! Mam nadzieję, że przepis na muffiny z dynią zagości w podręcznych książkach kucharskich wszystkich czytelniczek "Cukierni"! Dynia to bardzo zdrowe i bardzo niedocenione warzywo.

Pozdrawiam Was wszystkich w poniedziałek i przypominam, że do 7 grudnia możecie spróbować swych sił w konkursie wiedzowym z "Podróży do miasta świateł". Nagroda główna to weekend w Paryżu dla dwóch osób, warto o niego zawalczyć!

W imieniu zespołu WNK,
Agata

czwartek, 8 listopada 2012

Wybierzcie się do Paryża z "Podróżą do miasta świateł"

Czy czytając "Podróż do miasta świateł" nie mieliście ani razu ochoty spakować walizki i polecieć choćby na weekend do Paryża?
Wydawnictwo Nasza Księgarnia właśnie Wam to umożliwia!
Zalogujcie się na facebooku, kliknijcie w link:

 https://www.facebook.com/WydawnictwoNaszaKsiegarnia/app_132550136893311

i przeczytajcie regulamin naszej zabawy.

Potem przystąpcie do gry (możecie to zrobić do 7 grudnia) i - wygrajcie!
Jeśli wyślecie zaproszenie do gry dla przyjacioł, możecie próbować swych sił więcej niż jeden raz!

Zachęca was do tego również Autorka, która udostępniła nam zdjęcie z prywatnego albumu:




"Bawcie się dobrze, czytając "Podróż do miasta świateł", bawcie się dobrze w Paryżu! Pozdrawiam, mga"

A ja pozdrawiam Was w imieniu własnym i całego zespołu WNK!
Agata

środa, 7 listopada 2012

Joli ciasto z dynią


W ten chłodny poranek, kiedy w dodatku poznaliśmy wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, ogrzejmy się choćby myślą o pysznym cieście z dynią, jakie dla nas upiekła bywalczyni tego bloga i uczestniczka naszych konkursów - Jola Prusakowska ze Szczecina.
Jola napisała:

Trochę przez przypadek powstało to ciasto. Jest naprawdę pyszne i robi się je piorunem!! Miałam przepis na marchewkowe ciasto i postanowiłam zrobić takie samo, a nawet lepsze tylko z dyni. Wyszło i jest numerem jeden w moim domu od jakiegoś czasu.



Składniki
3 szklanki dyni utartej na tarce jarzynówce
4 jaja
1,1/2 szklanki oleju
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 dużych jabłek pokrojonych w kostkę
orzechy i rodzynki jeśli ktoś lubi

Jaja ucieramy z cukrem na puch.Dodajemy mąkę, olej, sodę i proszek do pieczenia. Potem dodajemy dynię. Wszystko robimy robotem!! Gdy ciasto wydaje się gęstawe proszę się nie martwić.Na koniec dodajemy jabłka i mieszamy już łyżką tak by równo się rozłożyły w cieście. Można dodać inne bakalie. Pieczemy 55 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

JOLA PRUSAKOWSKA


Rzeczywiście, przepis wydaje się prosty. Dynia z pewnością pięknie zabarwiła ciasto. Jest tania i zdrowa, zachecamy więc wszystkie bywalczynie tego bloga do wypróbowania przepisu.
Czekamy na kolejne wypieki!
Miłego dnia,
Agata z zespołem WNK

piątek, 2 listopada 2012

Konkurs na wypiek z dynią

Dawno nie czuliśmy tu zapachu ciasta!
A tak się wspaniale składa, że w wielu domach szczerzą zęby pohalloweenowe dynie i trochę nie wiadomo, co z nimi zrobić...
Ogłaszam zatem nowy konkurs cukierniczy na wypiek z dynią.

Prosimy o Wasz przepis oraz zdjęcie ciasta. Dodatkowo punktowane będą aranżacje z obecnością książek, a zwłaszcza "Cukierni" i "Podróży".

Termin nadsyłania fotografii z opisami to 18 listopada 2012.
Mój adres pozostaje niezmienny: dzialpromocji@nk.com.pl
W tytule maila napiszcie: Konkurs z dynią.

Wyniki ogłosimy 19 listopada. Nagrodami będą powyższe książki (do wyboru) oraz nasze gadżety.


Zapraszamy gorąco do udziału w konkursie!

Agata

Ostatnie jesienne spotkania autorskie

Jeszcze tylko trzy razy będziecie mieli tej jesieni okazję spotkać się z Autorką "Cukierni".

17 listopada 2012, w sobotę, o 17:00 w bibliotece przy 6 sierpnia 23 w Warszawie (Ursynów). 

21 listopada 2012, we środę, o 15:30 w sopockiej Bookarni przy Haffnera 7/9 .

4 grudnia 2012, we wtorek, o 18:30 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mińsku Mazowieckim.

W imieniu własnym oraz Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk serdecznie zapraszamy!

Dział Promocji WNK.

czwartek, 1 listopada 2012

Targi, targi...

W dniach 25-28 października odbywały się coroczne Krakowskie Targi Książki. W tym roku to już szesnasta edycja tej zasłużonej dla promocji książek i czytelnictwa imprezy. Na naszym stoisku mogliście spotkać takich autorów, jak: Wanda Chotomska, Anna Łacina, Katarzyna Zyskowska-Ignaciak, Katarzyna Michalak, wreszcie kto chciał, mógł porozmawiać też z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk.


W tle od lewej: Marta Orzeszyna, reasercherka "Podróży do miasta świateł" oraz pisząca te słowa, czyli Agata Napiórska. Fotografie wykonała Joanna Jurgała-Jureczka.

Kolejka do Autorki ciągnęła się wzdłuż naszego stoiska i długo nie malała, bo każdy z Was otrzymywał piękną dedykację, a pisanie trwało.


Kto chciał, mógł na stoisku zaopatrzyć się w "Journal de Paris" oraz zakładki, był także częstowany cukierkami.


W niedzielę zakończyliśmy targi i nasze z Wami spotkania. W Krakowie spotkamy się dopiero za rok, ale być może już w maju w Warszawie na Stadionie Narodowym...

A ja, w mojej skromnej osobie, miałam przyjemność odebrać z rąk Redaktora Naczelnego portalu Granice.pl nagrodę dla "Podróży do miasta świateł", która wyborem jury została mianowana Książką na jesień! Poniżej zdjęcie i komunikat:


Miłego weekendu!
Agata

poniedziałek, 8 października 2012

Cukiernia Roku 2012

Dziś miałam rozpocząć prezentację Waszych zgłoszeń do naszego plebiscytu na Cukiernię Roku 2012, niestety tylko jedno zgłoszenie spełniło wymogi formalne.
Dlatego też po telefonicznym uzgodnieniu z Autorką, która była pomysłodawczynią tego konkursu, ogłaszam Cukiernię państwa Szczerbińskich ze Słubic Cukiernią Roku 2012!

Cukiernię zgłosiła Kasia Malczewska, przeczytajcie, co napisała:


Witam Państwa serdecznie, poniżej przedstawiam mojego kandydata na otrzymanie statuetki cukiernia roku.




Już czytając książki Pani Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk na przedstawioną rodzinną cukiernię Hryciów wyobrażałam sobie cukiernię rodziny Szczerbińskich ze Słubic w województwie Lubuskim. Prawdą jest, iż owa cukiernia nie mieści się w uroczej kamienicy a w nowym, parterowym budynku, jednak cukiernię Szczerbińscy i Pod Amorem łączy wiele. Przede wszystkim obie istnieją na rynku od kilkudziesięciu lat i obie prowadzone są przez następne pokolenie cukierniczych mistrzów.


Cukiernia Szczerbińscy powstała w 1967 r. Pierwszą jej siedzibą był lokal położony w miejscowości Ośno Lubuskie, 10 lat później przeniesiono ją do Słubic gdzie istnieje do dziś. W ciągu tych wszystkich lat lokal był kilkakrotnie remontowany i jego oblicze się zmieniało. Jedno pozostaje niezmienne - cudowne wypieki, które są tam tworzone.
Lokal znajduje się w nowym budynku, naprzeciwko parku. Wnętrze (niedawno remontowane i powiększane) jest urządzone bardzo gustownie, ma kojarzyć się w wnętrzem pałacowym. Na miejscu można wypić dobrą kawę, herbatę i inne gorące i zimne napoje. Latem uruchamiany jest również tzw. ogródek. Cukiernia znana jest także ze swoich lodów, które zawsze są świeże, puszyste i z najlepszych składników. Można wyczuć w ich składzie jajka i śmietanę.

Specjalność cukierni trudno wybrać, każdy klient znalazłby pewnie coś innego, gdyż gusta są różne. Ja sama zachodzę po kruchą babeczkę z owocami i masą budyniową, dla narzeczonego kupuję pączka z pianką czekoladową. Do specjalności zakładu należą bezsprzecznie torty i sękacz oraz w sezonie... jagodzianki :). Zupełnie takie jak te z cukierni Pod Amorem.
Całe miasto zajada się drożdzowymi bułkami z ciągnącym lukrem i obłędnie jagodowym wnętrzem. Nadzienia jest bardzo dużo i trzeba uważać żeby nie zabrudzić sobie bluzki lub spodni. Wszyscy cały rok na nie czekają, nikt nie chce się przyznać ile tych bułeczek pochłania w ciągu sezonu (bo pewnie jest tego cała armia).
Co roku na tłusty czwartek cukiernia zaprasza do pączkowej zabawy, trzeba uważać na zęby, ponieważ można natrafić w jego wnętrzu na prawdziwy złoty pierścionek.


Kasi bardzo dziękujemy za zgłoszenie, Państwu Szczerbińskim serdecznie gratulujemy i nie mamy wątpliwości, że nasza symboliczna nagroda trafia w godne ręce. Przy okazji wizyty w Słubicach z pewnością wpadniemy skosztować tych wspaniałych smakołyków!

Mamy również nadzieję, że poszukując Cukierni Roku 2013 otrzymamy więcej zgłoszeń...

Życzymy Wam pogodnego tygodnia!
Agata z zespołem WNK

piątek, 5 października 2012

Filiżanka zamiast książki

Drogie Panie,

Cieszy nas Wasz niepokój związany z brakiem przesyłki. Pamiętamy, że niektóre z Was wygrały powieść "Podróż do miasta świateł" i wciąż nie dostały książki.
Zapewniamy Was, że kiedy tylko powieść trafi do naszych magazynów, zostanie zapakowana i przesłana uczestniczkom konkursu. Filiżanki nie są ZAMIAST, są dodatkowym prezentem.
Książek nie możemy rozesłać zanim zostaną wydrukowane. Prosimy o cierpliwość.

Pozdrawiam,
Agata z zespołem NK 

wtorek, 2 października 2012

Termin się zbliża...

Przypominamy, że do końca tygodnia przyjmujemy Wasze zgłoszenia fajnych lokalnych cukierni, które według Was zasługują na tytuł Cukierni Roku 2012.

W poniedziałek zaczniemy publikację zgłoszeń. Niestety, nie ma ich zbyt wiele.

Być może znajdziecie jeszcze czas i ochotę, aby wziąć udział w konkursie?

Czekamy z niecierpliwością,
Agata

środa, 5 września 2012

Wybieramy Cukiernię Roku 2012

Pomysł na ten konkurs podsunęła nam sama Autorka.

Jean Beraud, Cukiernia Gloppe w Paryżu


Podczas moich podróży autorskich jestem częstowana wyśmienitymi regionalnymi wypiekami. Warto może byłoby rozpropagować te niewielkie cukiernie, żeby, jak do cukierni "Pod Amorem" mogli też do nich zajrzeć turyści. Dajmy szansę cukiernikom, aby poznała ich cała czytająca Polska!

Pomysł uznaliśmy za interesujący i oto ogłaszamy Wielki konkurs na Cukiernię Roku 2012!

Wasze zadanie to zgłosić swoją ulubioną regionalną cukiernię. Prosimy o możliwie dokładny opis ze zdjęciem fasady oraz wnętrza, o charakterystykę wyrobów i wyliczenie tych, z których dana cukiernia słynie. Chcielibyśmy wiedzieć, czy można tam się również napić kawy, zjeść lody, czy jest letni ogródek. Prosimy o kilka słów o historii cukierni - jak długo działa, kto ją prowadzi. Nie zapomnijcie o adresie cukierni, abyśmy mogli skontaktować się z właścicielami, by ich powiadomić o nagrodzie!

Prosimy o zgłoszenia do 5 października. Przysyłajcie je na adres mailowy: dzialpromocji@nk.com.pl w tytule maila napiszcie: Cukiernia Roku. Wszystkie zgłoszenia postaramy się opublikować.     

Między 5 a 20 października zaprosimy Was do głosowania na najlepszą Waszym zdaniem cukiernię. Wyniki ogłosimy 27 października na tegorocznych Krakowskich Targach Książki.

Nagrodą dla cukierni będzie stauetka z logo Cukierni Pod Amorem.

Nagrodą dla osoby, która cukiernię zgłosi - zestaw książek naszego wydawnictwa.  Przewidujemy też oczywiście nagrody za ciekawe zgłoszenia. Dla ich autorów przygotowaliśmy nasze cukierniane filiżanki.

Pokażcie całej Polsce, czemu nie możecie się oprzeć! Jakie ciastko budzi Wasze emocje lub wspomnienia dzieciństwa. Co jest Waszą jagodzianką czy rożkiem!

Zapraszamy do wspólnej zabawy,
Dwie Agaty z działu promocji WNK

poniedziałek, 3 września 2012

Rozwiązanie konkursu "Wzruszenia i zwierzenia"!

Oto list od Autorki:

Drogie Panie, dziękuję za wspaniałe wypowiedzi! Ich czytanie dało mi wiele satysfakcji i radości, albowiem zawsze pragniemy, by nasza praca sprawiała też przyjemność innym.
W waszych komentarzach znalazły się zwierzenia, o których nie mogłabym nawet marzyć i wszystkie bez wyjątku jesteście godne pierwszej nagrody!
 
Naprawdę trudno mi było wybrać te kilka odpowiedzi i z góry proszę o wybaczenie wszystkie Panie, które nie znalazły się w finale.

A te autorki, do których trafi książka, to:

Ewa Kubiak, Anula, Galimatias, Kinga oraz Bellatrix.
 
 
Dziękuję za sympatię, jaką obdarzyłyście książkę i mam nadzieję, że wycieczka do Paryża i Gutowa, którą Wam tym razem proponuję, pozostawi w Was równie miłe wspomnienia.
 
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
 
 
 
Wydawnictwo ze swej strony pragnie wyróżnić filiżankami Cukierni Pod Amorem następujące panie:
 
 
Michalinę, Kasię, Dzolinę, Malgosię, Paolę i Anetę.
 
 
Wszystkie wyżej wymienione Panie prosimy o mail z danymi adresowymi na dzialpromocji@nk.com.pl
 
 
Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie i życzymy wielu przyjemnych chwil z książką,
 
Agata, dział promocji, WNK
 
 



sobota, 1 września 2012

Wzruszenia i zwierzenia - podsumowanie konkursu

Wczoraj minął termin nadsyłania Waszych opowieści o przygodach związanych z lekturą "Cukierni" i bardzo mi miło donieść, że zainteresowanie konkursem było duże. Nadeszło trzydzieści dwie odpowiedzi (jedna w dwóch częściach), z których niemal wszystkie zakwalifikowały się do konkursu.
Przez dwa najbliższe dni, czyli dziś i jutro, Autorka wybierze te, które nagrodzimy pierwszym tomem "Podróży do miasta świateł". Z tego, co piszecie, nowa powieść Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdzie godne miejsce na Waszych półkach bibliotecznych.
Czytając Wasze opowieści odniosłam wrażenie, że wiele ze słów i zdań mogłam wypowiedzieć sama, nasze odczucia się niemal pokrywały.
Jako wydawnictwo, jesteśmy też dumni, że "Cukiernia Pod Amorem" obudziła w niektórych z Was chęć czytania w ogóle.
Chcielibyśmy spotkać się w tak zacnym czytelniczym gronie. Mam nadzieję, że może uda się to kiedyś zorganizować.
Na razie, w oczekiwaniu na werdykt, pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam na spotkania autorskie Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Tej jesieni najwięcej ich będzie na Warmii i Mazurach.

Miłego weekendu,
Agata, dział promocji WNK  

czwartek, 30 sierpnia 2012

Hania na planie, czyli jak nagradzamy naszych zwycięzców

Hania Jurgielewicz z Cieszyna jako jedyna z trzech uczestniczek, a zarazem zwyciężczyń naszego konkursu filmowego zdecydowała się wybrać na wycieczkę do Warszawy i Jeruzala.
Z Warszawy wyruszyliśmy samochodem Naszej Księgarni na plan filmowy w Strachominie nad rzeką Świder.



Tam przywitał nas reżyser, Wojciech Adamczyk, który wręczył Hani prezenty w postaci kaset ze swoimi filmami i serialami oraz pokazał jej plan i przedstawił członków ekipy.


Następnie Hania usiadła w wozie transmisyjnym, poznając operatora serialu, Włodzimierza Głodka.

 
Mogła też zobaczyć, jak kamera widzi rzeczywisty obraz.
 
 
Wkrótce na planie pojawili się aktorzy, co uwieczniliśmy pamiątkowym zdjęciem.
 
 
Od lewej: Sylwester Maciejewski, Tomasz Sapryk. Artur Barciś, Hanna Jurgielewicz, Wojciech Adamczyk oraz Cezary Żak. Następnie aktorzy rozpoczęli próbę, a wkrótce potem mieliśmy okazję zobaczyć nagranie.



Po pożegnaniu gościnnej ekipy "Rancza" pojechaliśmy jeszcze obejrzeć kultowe już miejsca, dom wójta oraz rynek w Jeruzalu ze sklepem i słynną ławeczką.


W drodze powrotnej pokazaliśmy jeszcze naszemu gościowi Sulejówek oraz pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego.


Dziękujemy, Haniu, za Twoją wizytę w Warszawie oraz prezenty, którymi nas obdarowałaś! Mamy nadzieję, że książki naszego wydawnictwa będą dla Ciebie równie miłą pamiątką!

Dział promocji Wydawnictwa Nasza Księgarnia

środa, 29 sierpnia 2012

Wrześniowe spotkania autorskie Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk

4 września
godzina 11:00

Biblioteka Publiczna Gminy Głowaczów - Filia w Brzózie
ul. Aleja Lipowa 4

8 września

godzina 11:00 – 12:00
Podpisywanie książek na stoisku wortalu Granice.pl
Targi Książki w Katowicach, Katowice Spodek

godzina 14:00 - 15:00
Panel na temat literatury kobiecej
Targi Książki w Katowicach,
Katowice, Spodek

10 września
godzina 10.00

Gimnazjum Nr 2 w Działdowie,
ul. Sportowa 2

godzina 17:00

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Olsztynku
ul. Ratusz 1
11-015 Olsztynek

11 września
godzina 11:00

Miejska Biblioteka Publiczna w Giżycku
ul. Mickiewicza 35
11-500 Giżycko

godzina 16:00

Biblioteka Publiczna w Rynie
ul. K. Świerczewskiego 2
11-520 Ryn

12 września
godzina 11:00

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Korszach
ul. Wolności 16
11-430 Korsze

godzina 16:00

Ratusz Miejski w Morągu
ul. 11 Listopada 9
14-300 Morąg

13 września
godzina 17:00

Miejska Biblioteka Publiczna im. M. Kromera
ul. Ratuszowa 3
11-100 Lidzbark Warmiński

20 września
godzina 16:00

Gminna Biblioteka Publiczna
ul. Dworcowa 4
Zakrzewo

godzina 18:30
Miejska Biblioteka Publiczna
ul. Warszawska 11/13
Włocławek

21września

godzina 10:00

Warsztaty z toruńską młodzieżą
Toruń

godzina16:00

Gminna Biblioteka Publiczna
Nowogród 32

godzina 18:30
Gminna Biblioteka Publiczna
Świedziebnia 92a

23 września

godzina 16:00

Festiwal Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur"
Scena Teatralna Miasta Siedlce
Café Brama Teatralna
ul. Bpa I. Świrskiego 31
Siedlce

25 września

godzina 10:00

Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Wawer
Oddział Dziecięcy
ul. Trawiasta 10
04-618 Warszawa

27 września
godzina 12:00

Zespół Szkolno-Gimnazjalnym w Zakręcie
ul.Szkolna 11
05-077 Warszawa


Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!

Dział promocji Wydawnictwa Nasza Księgarnia

niedziela, 26 sierpnia 2012

"Podróż do miasta świateł" już w zapowiedziach!


 
 
Zapewne już wiecie, że tak właśnie będzie wyglądała okładka pierwszego tomu "Podróży do miasta świateł", Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Miło jest mi Was poinformować, że książkę możecie już zamawiać w przedsprzedaży w niektórych księgarniach internetowych. Jej metryczkę znajdziecie chociażby na www.merlin.pl:
 
 
Powieść ukaże się jednocześnie w miękkiej i twardej okładce, w cenach odpowiednio: 39,90 i 49,90.
Będzie również dostępna w e-booku oraz audiobooku.
 
Nasz zespół ma nadzieję, że czytając tę powieść przeżyjecie niezapomniane chwile wędrówek po dziewiętnastowiecznym Paryżu, ale usatysfakcjonuje Was też wizyta u dawnych znajomych z Gutowa.

Premiera handlowa książki będzie miała miejsce 17 października.

Przypominam jeszcze o naszym konkursie na Wasze wspomnienia związane z lekturą "Cukierni Pod Amorem", które prosimy zostawiać w komentarzach do posta z dnia 11 sierpnia. Macie czas do końca miesiąca, czyli już tylko do najbliższego piątku. Nagrodami będą przedpremierowe egzemplarze "Podróży do miasta świateł" z dedykacją Autorki. Zatem raz jeszcze namawiam do pogrzebania w pamięci.


Miłej niedzieli,
Agata

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Konkurs filmowy "Hryciowie" - rozwiązanie


Na nasz trzeci konkurs obsadowy przyszło zaledwie trzy propozycje: Hani, Joli i Karoliny. Może to kwestia wakacji i Waszych wyjazdów, pora już jednak ogłosić zwycięzcę. Ponieważ mamy tylko trzy uczestniczki, nagradzamy wszystkie trzy naszymi książkami (do ustalenia z zainteresowanymi) oraz wycieczką na plan "Rancza", a tam rozmową z reżyserem oraz aktorami, a także wspólnym zdjęciem. Prosimy dziewczyny o kontakt, celem ustalenia daty wyjazdu na plan.


Hania

Celina Cieślak/Hryć (młoda)  - Karolina Gruszka
 Celina Cieślak/Hryć (stara) - Anna Seniuk
Leon Hryć - Zbigniew Zamachowski
Zyta Cieślak - Sonia Bohosiewicz
Laura Rausch - Emilia Komarnicka
Adam Toroszyn (młody) - Mateusz Damięcki
 Adam Toroszyn (stary) - Andrzej Dopierała
Gina Weylen - Daria Widawska
Georg Knipfel - Ireneusz Czop
Maddalena von Weissendorst - Paulina Chruściel
Gunther von Laubnitz - Piotr Adamczyk
Zygmunt Cieślak - Maciej Zakościelny
Lilith Cukiermann - Karolina Gorczyca
Tomasz Zajezierski (stary) - Artur Żmijewski
Zdzisław Pawlak - Janusz Gajos
Georg Papke - Borys Szyc
Julia Papke - Natalia Rybicka


Jola

Celina Cieślak/Hryć (młoda i stara):  Katarzyna Maciąg /  Dorota Kolak
Leon Hryć:      Bartek Kasprzykowski
Zyta Cieślak:   Teresa Lipowska
Laura Rausch:    Maja Ostaszewska
Adam Toroszyn (młody i stary):   Leslaw Żurek / Piotr Adamczyk
Gina Weylen:    Edyta Olszówka
Georg Knipfel:    Rafal Królikowski
Maddalena von Weissendorst :   Magdalena Popławska
Gunther von Laubnitz:    Jan Wieczorkowski
Zygmunt Cieślak:      Mateusz Damięcki
Lilith Cukiermann:    Agata Buzek
Tomasz Zajezierski (stary):   Krzysztof Stelmaszyk
Zdzisław Pawlak :   Robert Więckiewicz
Georg Papke:   Jaroslaw Domin
Julia Papke:   Dominika Ostałowska

Karolina

Celina Cieślak ( młoda ) - Marta Bitner
Celina Hryć (stara ) - Anna Seniuk lub Zofia Tomaszewska-Charewicz
Leon Hryć – Andrzej Mastalerz
Zyta Cieślak – Izabela Dąbrowska
Laura Rausch – Adrianna Chlebicka
Adam Toroszyn (młody) – Jakub Konieczny
Adam Toroszyn (stary) – Jan Englert
Gina Weylen – Agnieszka Dygant
Georg Knipfel – Andrzej Musiał
Maddalena von Weissendorst – Monika Kwiatkowska-Dejczer
Gunther von Laubnitz – Dariusz Wnuk
Zygmunt Cieślak – Michał Meyer
Lilith Cukiermann – Karolina Chapko
Tomasz Zajezierski (stary) – Emil Karewicz
Zdzisław Pawlak – Zdzisław Wardejn
Georg Papke – Robert Ostolski
Julia Papke – Magdalena Lamparska
Xavier Toroszyn – Jakub Strzelecki
Anulka Pietrak – Justyna Wasilewska

Pozdrawiam i życzę Wam udanego startu w nowy tydzień,
Agata

sobota, 11 sierpnia 2012

Wzruszenia i zwierzenia, czyli nowy konkurs na blogu.

Witajcie po wakacyjnej przerwie! Mam nadzieję, że czekacie na wieści dotyczące "Podróży do miasta świateł"! Lada moment książka będzie drukowana i zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią trafi do księgarń w połowie października.

Tymczasem, aby skrócić czas oczekiwania, proponuję Wam konkurs.
Czy są wśród Was czytelnicy, którzy mają za sobą dwukrotną, a może trzykrotną lekturę "Cukierni"?
Jeśli tak, koniecznie nam o tym opowiedzcie!

Co nowego ukazuje się w drugie, trzeciej i kolejnej lekturze? Czy coś lub kogoś przegapiliście? Może zauważyliście jakiś fragment, który za pierwszym czytaniem nie zrobił na Was wrażenia, a w kolejnej lekturze kazał Wam się zatrzymać? Czekamy na wzruszenia i zwierzenia!

Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach. Macie czas do końca sierpnia. Nagrodą będzie pierwszy tom "Podróży do miasta świateł" z dedykacją Autorki i to Autorka osobiście wybierze zwycięzców. Nie ograniczamy puli nagród, zobaczymy, jak Wam dopisze wena.

A już w poniedziałek rozwiązanie konkursu filmowego!  

Miłej niedzieli,
Wasza, jak zwykle, Agata

poniedziałek, 2 lipca 2012

Obsadzamy role w filmie "Hryciowie"

Witam wszystkich sympatyków bloga oraz powieści "Cukiernia Pod Amorem"!

Dziś jestem nieco bardziej oficjalna, ponieważ uważam, że post będą czytać również internauci spoza naszego bliskiego kręgu.

Pragnę zaproponować Wam starą zabawę, która jednak rozpala wciąż na nowo Wasze emocje, co widać z odsłon dawnych postów. Zabawimy się w obsadzenie ról w hipotetycznym filmie "Hryciowie".

Obsadzaliśmy już role w "Zajezierskich". Tu o tym przeczytacie:

http://cukierniapodamorem.blogspot.com/2011/03/podsumowanie-konkursu-filmowego.html

Obsadzaliśmy role w "Cieślakach". Tu post:

http://cukierniapodamorem.blogspot.com/2011/12/obsadzamy-role-w-filmie-pt-cieslakowie.html

Zasady będą te same, co wcześniej, jeśli byście chcieli je sobie przypomnieć, wejdźcie w zakładki: konkurs filmowy Zajezierscy i konkurs filmowy Cieślakowie.

Tym razem proponuję, abyście stworzyli obsadę marzeń filmu "Hryciowie".
Do obsadzenia mamy następujące role:

Celina Cieślak/Hryć (młoda i stara)
Leon Hryć
Zyta Cieślak
Laura Rausch
Adam Toroszyn (młody i stary)
Gina Weylen
Georg Knipfel
Maddalena von Weissendorst
Gunther von Laubnitz
Zygmunt Cieślak
Lilith Cukiermann
Tomasz Zajezierski (stary)
Zdzisław Pawlak
Georg Papke
Julia Papke

Jeśli lubicie szczególnie którąś z niewymienionych przeze mnie postaci, możecie ją również dodać.

Macie czas do końca lipca 2012. Zgloszenia przysyłajcie na adres: dzialpromocji@nk.com.pl, w tytule posta wpisując: "konkurs Hryciowie".

W jury zasiądą jak zwykle: Agata Janaszek (NK), Małgorzata Gutowska-Adamczyk (Autorka) oraz Wojciech Adamczyk (reżyser).

Nagrodami będą książki i gadżety Naszej Księgarni. Pierwsza nagroda to wspólna z Autorką "Cukierni" wizyta na planie "Rancza" (zapewniamy dojazd z Warszawy) i krótka rozmowa z reżyserem wraz z możliwością wykonania wspólnej pamiątkowej fotografii.

Do dzieła zatem, obsadzamy role w filmie "Hryciowie"!

Dobrej zabawy,
Agata

piątek, 29 czerwca 2012

Jesienią spotkamy się w...

Mamy już niemal dopięty terminarz spotkań autorskich na jesień.

We wrześniu Małgorzata Gutowska-Adamczyk odwiedzi: Brzózę, Katowice (Targi Książki), Działdowo, Olsztynek, Giżycko, Ryn, Korsze, Morąg, Lidzbark Warmiński, okolice Torunia oraz spotka się z dziećmi w Aninie i Zakręcie.

W październiku odbędą się spotkania w Zduńskiej Woli, Łęczycy, Białymstoku, Płocku oraz Krakowie (Targi Książki).

Zaplanowane jest też jedno spotkanie listopadowe w Ursynotece.

Wszystkich Czytelników serdecznie zapraszamy,
Agata Janaszek

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Od Janikowa do Cieszyna, czyli wiosna z Wami



Moje tegoroczne wiosenne wojaże po kraju trwały od 7 maja do 26 czerwca i objęły wizyty w: Janikowie, Szubinie, Wrześni, Starym Mieście, Poznaniu, Kołbieli, Dębem Wielkim, Zielonce, Rybnie, Sieradzu, Ełku, Grajewie, Pruszczu Gdańskim, Gdańsku, Szprotawie, Zielonej Górze, Żaganiu, Nowej Soli, Jasieniu, Siedlisku, Międzyzdrojach, Grójcu, Cieszynie, Strumieniu, Wilkowicach, Jasienicy i Wesołej.

Dziękuję Agacie Janaszek z Naszej Księgarni, wszystkim organizatorom z bibliotek oraz uczestnikom, tak dorosłym, jak młodzieży. Jest mi miło, że mogłam być Waszym gościem, cieszę się, że dzięki Wam zobaczyłam odległe zakątki kraju, utwierdzając się w przekonaniu, że słowo pisane dociera wszędzie i wszędzie są ludzie z którymi można nawiązać sympatyczne znajomości i porozmawiać na interesujące tematy.

Dziękuję i do kolejnego spotkania w bibliotece!

Pozdrawiam,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk

sobota, 23 czerwca 2012

W Cieszynie

Czy byliście kiedyś w Cieszynie? To piękne miasto pogranicza (granica między Polską a Czechami przebiega na rzece Olzie). Poniżej jeden z granicznych mostów, obecnie otwarty.



Trawa na zdjęciu należy do Wzgórza Zamkowego:


Prowadzi na zamek wąska brama...


Sfotografowałam ją co prawda, jakbym wychodziła. Dziedziniec zamkowy jest wariacją na temat jego dawnego wyglądu:


Za dziedzińcem rozciąga się zieleń wzgórza:


Zabudowania zamkowe służą kulturze. Znajduje się tu bowiem ekspozycja sztuki designu oraz szkoła muzyczna:


Na samym końcu kompleksu odnajdziecie pokoje gościnne "Pod wieżą" oraz herbaciarnię Laja:


Poza tymi budynkami są tu jeszcze romańska Rotunda:


i wieża, która stanowiła kiedyś fragment kompleksu fortyfikacji, a którą odważnie i nie żałując sił
zdobyłam, pokonując sto cztery bardzo strome schody.


Widoki z wieży warte są wysiłku wspinaczki, choć niestety, pogoda nie dopisała. Poniżej polski Cieszyn:


A tu już czeski:


Cieszyńska biblioteka znajduje się niedaleko zamku. Należy podejść kilkaset metrów stromą ulicą Głęboką i oto jesteśmy przed okazałym budynkiem:


Wnętrze biblioteki oferuje liczne niespodzianki. Już w sieni zauwazycie przepiękne posadzki:

Efektowny żyrandol na stropie:


oraz urokliwą marmurową studzienkę:


Do sali konferencyjnej musicie wspiąć się po wysokich schodach:


Moje spotkanie z czytelnikami poprzedziło rozstrzygnięcie ogółnopolskiego konkursu plastycznego: "Książka i biblioteka w krzywym zwierciadle". Miałam zaszczyt uścisnąć dłoń i pogratulować laureatom. Na zdjęciu od lewej: pisząca te słowa, laureat pierwszej nagrody - Kacper Kudyniuk, kolejna laureatka, dyrektor biblioteki, Izabela Kula oraz organizatorka konkursu - Magdalena Strządała.


Atmosfera spotkania była równie przyjazna i pełna sympatii:


Drugie tego wieczoru spotkanie odbyło się w niewielkim Strumieniu. Strumień ma zachwycający ryneczek z pięknym ratuszem:


Po spotkaniu zrobiliśmy sobie rodzinną fotografię. Po mojej lewej Dorota Zygmunt, jedna z rozmówczyń z książki "MGA rozmawia z czytelniczkami "Cukierni Pod Amorem".


Na drugi dzień mojego pobytu zaplanowano również dwa spotkania, w Wilkowicach i w Jasienicy.



W Wilkowicach biblioteka dzieli pomieszczenia z Ochotniczą Strażą Pożarną, której tradycyjnie patromuje święty Florian. Są tu aż dwie rzeźby z jego postacią:



Pamiętacie opis świętego Floriana z "Cukierni"?

W Wilowicach czekała mnie wielka niespodzianka: na spotkanie wraz ze swymi dwiema ślicznymi córeczkami przyjechała Monika, zwyciężczyni naszego konkursu karnawałowego. Na pewno przypominacie sobie te wspaniałe wypieki, które wykonywała razem z dziewczynkami, wszystkie pięknie uwiecznione na zdjęciach, a szczególnie cudne pączusie. Dziewczynki bardzo grzecznie wytrwały cały czas spotkania, ale też trzeba przyznać, że Monika umiała je zająć, rysując wspólnie z nimi bajkowe motywy, którym przyglądałam się, rozmawiając z innymi czytelniczkami. Nie mogłam też pominąć takiej okazji i nie sfotografować się razem z paniami:


Dziękuję Monice i Agacie Prochownik za serwis fotograficzny z Wilkowic.
Wieczorem w Jasienicy odbyło się ostatnie fantastyczne spotkanie mojego wyjazdu na Śląsk Cieszyński.



W prezencie wywiozłam z gościnnej biblioteki monografię "700 lat Jasienicy".


Pani Alicji Gawlas z Jasienicy serdecznie dziękuję za serwis fotograficzny.

Pozdrawiam wszystkich czytelnikow,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk