Zapraszamy do lektury!

Zapraszamy do lektury!

Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!

Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!



wtorek, 26 kwietnia 2011

sobota, 23 kwietnia 2011

Fragment tomu 3 "Hryciowie": Początek wojny w Bukareszcie.

Z okazji przypadającego dziś Światowego Dnia Książki, a także, by uprzyjemnić Wam wielkanocne leniuchowanie, zamieszczamy kolejny fragment trzeciego tomu sagi "Cukiernia Pod Amorem".
Miłej lektury!


1939
Po odjeździe Bergera i internowaniu polskiego rządu przez władze Rumunii, Gina poczuła się równie skołowana, jak wtedy, gdy dwadzieścia lat wcześniej z niewielkim bagażem przyjechała do Warszawy, by rozpocząć dorosłe życie, zostać aktorką oraz odnaleźć Grabnickiego. Ale wtedy wszystko wydawało się takie proste! Wielka wojna właśnie się zakończyła, Rosjan udało się szczęśliwie pobić i życie powoli wracało do normy. Teraz wojna dopiero się zaczynała i nikt nie potrafił sobie wyobrazić, jaki mógł być jej przebieg. Ona miała czterdziestkę i dawno już straciła ten dziewczęcy zapał do życia.

„Gdzie się podziała moja odwaga? Mam pieniądze, jestem sławna, cóż mi się może stać?” – bezskutecznie uspokajała samą siebie.

Znając Bergera i jego ułańską fantazję, liczyła na jakiś cudowny przebieg wydarzeń. Wyobrażała sobie, jak szybuje ponad walczącą stolicą, prawie bez lądowania porywa Adasia oraz Milę, wsadza ich do samolotu i obiera kurs na południe. Było jej wszystko jedno, co się stanie z domem, mieszkaniem, firmami oraz całą resztą, byle tylko ocalił siebie i tych dwoje!
Modliła się o to gorąco w bukareszteńskiej katedrze św. Józefa a także podczas samotnych przechadzek po parku Modrogan w pobliżu polskiej ambasady. Ale dni mijały i nie było żadnych wieści poza tymi, że Niemcy zdobywają kolejne polskie miasta.
Należało wreszcie coś postanowić. Gina myślała o wyjeździe do Szwajcarii i rozpoczęła nawet pewne przygotowania, ale nagle stało się coś niespodziewanego. Już od kilku dni wydawało jej się, że jest śledzona. Nikogo nie przyłapała, nikomu nie spojrzała w twarz, jednak odniosła wrażenie, że ktoś chodzi za nią krok w krok. Pomyślała, że musi doprowadzić do konfrontacji, bo nie mógł to być nikt inny, jak tylko szpieg wysłany przez Georga Knipfla.

Zarzucając sieć na swego prześladowcę, poszła na nieśpieszny spacer bulwarem Calea Victoriei. Zaglądała do sklepów, ale nogi miała, jak z waty, usiadła zatem przy kawiarnianym stoliku. Czekała, starając się nie rozglądać. Skoro w końcu ją namierzyli, musi nie okazując strachu, dowiedzieć się, o co właściwie chodzi. Nie zamordują jej przecież na środku ulicy! Zresztą, z jakiego powodu ktoś chciałby to zrobić?
Wtedy go zobaczyła. Stał opodal, udając przechodnia. Dość niski, krępy, o nijakiej twarzy. Ubrany w pomięty jasny garnitur i kapelusz, przypominał zaaferowanego dziennikarza. Doskonale wtapiał się w tło ulicy, ale tym razem Gina była czujna. Posuwał się za nią w odległości kilkunastu kroków. Teraz wyjął gazetę, przeglądał ją pobieżnie, raz po raz przerzucając kartki, jakby jedynie czytał tytuły.
Złożyła zamówienie, zapytała kelnera o toaletę, a gdy wytłumaczył jej i odszedł od stolika, ruszyła za nim.

Kawiarnia miała drugie wyjście na inną ulicę, Gina odkryła to kilka dni temu. Obeszła budynek, zbliżając się do ogródka. Tymczasem jej cień usiadł przy stoliku i złożył zamówienie. Nie odrywając wzroku od drzwi wejściowych do kawiarni, trochę zniecierpliwiony, nieelegancko machał nogą.
Igrając z własnym bezpieczeństwem, Gina podeszła doń.

- Est-ce que cette place est libre? – zapytała, stając za jego plecami.

Nie zdołał ukryć zaskoczenia.

- Yyy, tak, proszę bardzo!

Wstał, aby odsunąć jej krzesło. Kelner przyniósł kawę.

- Polak? – Teraz ona była nieco zdziwiona.

- Pani pozwoli, że się przedstawię, kapitan Juliusz Orsza-Rogóyski.

- A ja, proszę sobie wyobrazić, nazywam się Gina Weylen! – powiedziała sarkastycznie.

Mężczyzna uśmiechnął się lekko.
- Pani nie musi się nikomu przedstawiać, madame, ale zrozumiałem. Moje nazwisko jest prawdziwe.

Podała mu dłoń, pochylił się, muskając ją leciutko wargami.

- Nie dałabym za nie złamanego szeląga. Wygląda zbyt arystokratycznie – odpowiedziała, siadając. – Dlaczego pan mnie śledzi? Pański stopień wojskowy, jeśli go pan nie wymyślił na poczekaniu, upewnia mnie, że nie po to, aby zdobyć mój autograf. Jakiego wojska jest pan kapitanem?

- Polskiego oczywiście. Czyżby miała pani jakieś wątpliwości?

- Przejdźmy się – zaproponowała Gina.

Orsza-Rogóyski rzucił na stolik kilka monet i ruszyli w górę ulicy.

- Czemu pan to robi? Zresztą dość nieudolnie, skoro się zorientowałam.
- To niewybaczalne, ale okazała się pani bardzo spostrzegawcza. To niecodzienna umiejętność.

- Mój panie, mam wiele niecodziennych umiejętności, nie wiem, o które chodzi. Pan mnie śledził, czy nie?

- Rzeczywiście, takie dostałem zadanie.

- A finał tego zadania?

- Wiemy, że nasz nieprzyjaciel interesuje się panią.

- Jaki nieprzyjaciel? Nikt tego nie wie poza… Spotkał pan mojego męża?

- Pani męża? Nie… - zawiesił głos i zaraz dodał prawie szeptem: – Chcielibyśmy namówić panią na tę współpracę.

Gina najpierw zbladła, a zaraz potem spurpurowiała:

- Pan chyba żartuje?! Nie po to uciekłam z Damaszku, żeby się im teraz pakować w łapy!

- Przyjmą panią z honorami.

- To wrogowie! Mam przejść na stronę wroga?!

- Absolutnie nie. Proszę tylko sprawiać takie wrażenie.

- Pan mi proponuje współpracę z Niemcami?! – zaskrzeczała dziwnym, nieswoim głosem. – Chce pan, abym straciła dobre imię? Wie pan, czym to grozi? Jestem rozpoznawana w całej Europie. Mam zostać faszystką?! Co powiem mojemu dziecku? Stanowczo, nie! Jestem Polką, jestem patriotką, wolałabym zginąć z podniesionym czołem niż żyć z piętnem hańby.

- Rozumiem panią doskonale.

- Nie sądzę. Gdyby pan rozumiał, nie byłoby tej rozmowy.

- Zapewniam, że rozumiem. Wypełniam tylko rozkaz. Wiem, że to spadło na panią nagle. Proszę się jeszcze zastanowić. Mogłaby pani zrobić wiele dla kraju.

- Kosztem mojego dobrego imienia? Bardzo łatwo szafuje się cudzym życiem.

- Jest wojna. Polska potrzebuje żołnierzy! – stwierdził Orsza, nie oczekując odpowiedzi.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Wesołych Świąt!


Zdrowych i wesołych świąt wszystkim Czytelniczkom 
oraz gościom naszego bloga życzą
Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia! 

czwartek, 14 kwietnia 2011

Po spotkaniu w Cegłowie

Bardzo dziękujemy szefowej biblioteki, Danucie Grzegorczyk za zaproszenie, czytelnikom z Cegłowa za liczne przybycie oraz ciekawe pytania, fundatorce i wykonawczyni tortu Lajkonik za pyszny poczęstunek, Michałowi Gołębiowskiemu za serwis fotograficzny!


Agata z zespołem Naszej Księgarni

środa, 13 kwietnia 2011

15 kwietnia spotkania autorskie w Oświęcimiu oraz Polance Wielkiej

Zapraszamy mieszkańców okolic na spotkania autorskie Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk do Gimnazjum Nr 2 w Oświecimiu, ul. Olszewskiego 2a (godzina 8:30) oraz do Publicznego Gimnazjum w Polance Wielkiej, ul. Długa 175, (godz. 11:30).

 http://www.gckpolanka.pl/

wtorek, 12 kwietnia 2011

Baby, mazurki, pascha i torty

Podczas spotkań autorskich Małgorzata Gutowska-Adamczyk, autorka "Cukierni Pod Amorem", miała się okazję wielkorotnie przekonać, że ciasta Czytelniczek bywają nie gorsze od tych sprzedawanych w cukierniach.

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Pewnie niektóre z Was myślą już o świątecznym menu. Interesują nas Wasze ciasta. Co pieczecie? Czy macie stare przepisy swoich mam i babć, czy też dorobiłyście się własnych? Jeśli macie sprawdzone pomysły, na przykład, żeby sernik nie opadł i chciałybyście się nimi podzielić, prosimy o nie. Chciałybyśmy też opublikować na tym blogu Wasze przepisy oraz zdjęcia Waszych wypieków, a nawet udekorowanych stołów.
Wielkanoc była w Zajezierzycach i Długołące zawsze ważnym świętem, co poza religijnym, miało też swój wymiar kulinarny.

Nagrodą za Wasz trud będzie wejście do elitarnego grona Mistrzyń Cukierniczych Gutowa, otrzymacie także egzemplarze Obserwatora Gutowskiego oraz książki naszego wydawnictwa.

Załączam zdjęcie babeczek drożdżowych Autorki, na które przepis znajdziecie w Obserwatorze Gutowskim.



Pozdrawiam z wiosennego Londynu, gdzie odbywają się właśnie Międzynarodowe Targi Książki

Agata

niedziela, 10 kwietnia 2011

Tak mógłby wyglądać pałac Zajezierskich

Chciałabym podzielić się z Wami przypadkowym odkryciem.  Jest nim pałac w Szczawinie, który jako żywo mógłby być pałacem Zajezierskich. Wklejam poniżej zdjęcia z sieci. Historia zlokalizowanego na Mazowszu w okolicach Ostrowi Mazowieckiej obiektu, funkcjonującego obecnie jako hotel, przypomina historię pałacu. Znajdziecie ją na stronie:

http://palac.szczawin.prv.pl/      tu też zrekonstuowane z pietyzmem wnętrza.




Powyższa fotografia chyba najbardziej mnie poruszyła. Zarośnięty rzęsą staw mógłby być jeziorem Nyć, a na tarasie mógłby siedzieć stary hrabia, widzący przed oczyma duszy początek najstraszliwszej z wojen.


To, co poniżej, mógł zobaczyć Adam Toroszyn, kiedy we wrześniu 1995 roku przyjechał do Gutowa i Zajezierzyc.

Ciekawa jestem, czy tak wyobrażaliście sobie pałac Zajezierskich?
A może w Waszej okolicy znajdują się podobne obiekty?

Pozdrawiam,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk

sobota, 9 kwietnia 2011

Zapraszamy do Cegłowa!

Wydawnictwo Nasza Księgarnia oraz Dyrekcja Gminnej Biblioteki Publicznej w Cegłowie zapraszają na spotkanie autorskie Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, które odbędzie się w siedzibie biblioteki przy ulicy Piłsudskiego 22, w dniu 12 kwietnia, o godzinie 16:00.

piątek, 8 kwietnia 2011

Aleksandrów, Radziejów, Wielgie, Toruń

W dniach 6 i 7 kwietnia Małgorzata Gutowska-Adamczyk jako gość Książnicy Kopernikańskiej z Torunia  w ramach cyklu "Godzinami o książkach" odwiedziła cztery biblioteki województwa kujawsko-pomorskiego w Aleksandrowie Kujawskim, Radziejowie, Wielgiem oraz Toruniu. Moderatorem spotkań był dziennikarz oraz pracownik Książnicy, Mateusz Pejas. Spotkania owocowały w wiele słodkich niespodzianek, albowiem organizatorzy wraz z członkiniami Dyskusyjnych Klubów Książki przygotowali konkursy na najlepszy wypiek.
Autorka odczytała fragment przygotowywanego trzeciego tomu sagi oraz odpowiadała na pytania czytelników.
Poniżej zdjęcia ze spotkania w Aleksandrowie Kujawskim:




Radziejowie, o którego rynku Autorka wyraziła się, że mógłby być rynkiem w Gutowie. 



Wielgiem, gdzie oprócz gorącego przyjęcia i słodkiego poczęstunku, została obdarowana też przepięknym stroikiem wielkanocnym wykonanym przez miejscowe artystki. 




Oraz w Toruniu, na które to spotkanie spóźniła się nieco z powodu przedłużającej się konsumpcji ciast w Wielgiem:




Książnicy Kopernikańskiej bardzo dziękujemy za zorganizowanie spotkań, dyrekcjom bibliotek za gorące przyjęcie, a Mateuszowi Pejasowi, Sylwii Furgale oraz Pawłowi Chrząstkowi za towarzyszenie Autorce i niezapomniany klimat.




Wszystkim Czytelnikom w imieniu wydawnictwa oraz Autorki dziękujemy gorąco za udział w spotkaniach i zapraszamy na kolejne rozmowy o książkach!

Agata Janaszek z zespołem Naszej Księgarni

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Najbliższe spotkania autorskie Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk

6 kwietnia 2011

godz. 15:00 Miejska Biblioteka Publiczna Aleksandrów Kujawski, ul. Słowackiego 10

godz. 18:00 Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna Radziejów, ul Objezdna 33

7 kwietnia 2011

godz. 14:00 Gminna Biblioteka Publiczna Wielgie, ul Szkolna 5

godz. 17:00 Książnica Kopernikańska Toruń, Filia Nr 1, Słowackiego 8

Zapraszamy!
Agata Janaszek z zespołem Naszej Księgarni

niedziela, 3 kwietnia 2011

Hryciowie już wkrótce!

Drogie Przyjaciółki oraz Czytelniczki "Cukierni Pod Amorem",

Cieszę się, że nie uwierzyłyście w primaaprilisowy żart i pragnę Was zawiadomić, że właśnie zakończyłam pisanie "Hryciów", a tekst oddaję w ręce skrupulatnych redakatorek Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Dziękuję za Wasze zaangażowanie i wsparcie, które towarzyszyło mi od kwietnia!
Mam nadzieję, że pisany pod presją Waszych oczekiwań trzeci tom, nikogo nie zawiedzie.
Tymczasem ruszam z wizytami do kilkunastu bibliotek, rozsianych po całej Polsce, aby się z Wami spotkać.
Serdecznie zapraszam na te spotkania, informacje szczegółowe znajdziecie w nawigacji z lewej strony.



Pozdrawiam,
Małgorzata Gutowska-Adamczyk

piątek, 1 kwietnia 2011

Przykra wiadomość dla fanów sagi



Z przykrością informujemy, że w wyniku mechanicznej awarii dysku twardego, Małgorzata Gutowska-Adamczyk utraciła cały materiał do trzeciego tomu „Cukierni Pod Amorem”. Na szczęście część tekstu dostała już redaktorka, jednak i tak prace nad trzecim tomem opóźnią się co najmniej o trzy miesiące. Najwcześniejsza data ukazania się trzeciego tomu sagi to grudzień 2011.

Wszystkich, którzy z niecierpliwością czekacie na "Hryciów" bardzo przepraszamy.

Autorka oraz zespół Naszej Księgarni