Zapraszamy do lektury!

Zapraszamy do lektury!

Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!

Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!



niedziela, 29 kwietnia 2012

Henry Miller o czytelnikach, czyli konkurs na długi weekend



W "Książkach mojego życia" Henry Miller powiedział:

"I choć czytanie na pierwszy rzut oka może nie wydawać się aktem stworzenia, jest nim w głębokim sensie tego słowa. Książka umarłaby bez entuzjastycznego czytelnika, który w rzeczywistości jest odpowiednikiem autora i bardzo często jego utajonym rywalem. Człowiek, który rozgłasza dobre słowo, pomnaża nie tylko życie omawianej książki, ale i sam akt tworzenia. Tchnie duszę w innych czytelników. Wszędzie podtrzymuje twórczego ducha. Dobry czytelnik, podobnie jak dobry autor, wie bowiem, że wszystko wypływa z tego samego źródła. Wie, że nie mógłby uczestniczyć w osobistym przeżyciu autora, gdyby sam nie składał się z identycznej substancji."

Ta głęboka prawda, często przez nas niedostrzegana, jest jedną z sił napędowych czytelnictwa. Chcemy się dzielić naszymi czytelniczymi doświadczeniami z koleżanką, mamą, przyjaciółką, siostrą.
Opowiedzcie w komentarzach do tego posta, z kim podzieliliście się "Cukiernią", komu ją poleciliście. Może pamiętacie okoliczności?

Zostawiajcie wieści tu lub na naszym profilu facebookowym, gdzie już trwa dyskusja.
Najciekawsze nagrodzimy! Macie czas do niedzieli, 6 maja.

Niecierpliwie czekamy na Wasze opowieści! Miłego majowego wypoczynku życzy Wam
Agata z zespołem Naszej Księgarni

2 komentarze:

  1. z kim się podzieliłam powieścią? hm...łatwiej by było wymienić z kim się nie podzieliłam:)
    książka wędruje wśród moich najbliższych...i choć wcale mi nie łatwo książki pożyczać z tą nie miałam jakoś problemu- chciałam zarażać "epidemią cukiernianą":), nie wyobrażałam sobie, że nie mogłabym o tej książce (a właściwie serii już) porozmawiać z siostrą, mamą, przyjaciółką, że nie ominęła by je przyjemność czytania jej. No i nie wiedziałby skąd mam takie "świra" na jej punkcie- teraz już wiedzą i ...co ciekawsze one też zaczęły mieć lekkiego "świra".

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam,że moja koleżanka szła do nowej szkoły i na pierwszej lekcji j.polskiego Pani powiedziała,żeby na jutro każdy przygotował krótkie przedstawienie najlepszej książki jaką przeczytał przez całe wakacje. Moja koleżanką zdębiała,gdyż nie przeczytała żadnej! Wtedy dałam jej pierwszy tom "Cukierni" i powiedziałam,żeby po prostu zaczęła czytać. Przeczytała całą w jeden dzień i oczywiście przedstawiła ją przed całą klasą w bardzo pozytywnym świetle. Już po lekcji podeszła do niej koleżanka z klasy i zaczęły rozmawiać na temat "Cukierni" i odtąd się przyjaźnią :) A moja koleżanka zaprosiła mnie za to na wielką porcję lodów :-)
    Pozdrawiam!

    hiperbola@onet.pl

    OdpowiedzUsuń