Zapraszamy do lektury!

Zapraszamy do lektury!

Małgorzata Gutowska-Adamczyk i Wydawnictwo Nasza Księgarnia zapraszają do lektury!

Wśród książek Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk znajdziecie powieści obyczajowe, historyczne, groteskę, powieść autobiograficzną. Zapraszamy do lektury!



wtorek, 5 lutego 2013

Paryskie uśmiechy Ani

Dzień dobry!

Dziś wyjeżdżamy do Paryża z przesympatyczną Anią, która na każdym niemal zdjęciu obdarza nas radosnym uśmiechem. Miło patrzeć, jak dobrze jej było w Paryżu!

 
Plac Zgody - a ja się zgodziłam i na nim stanęłam w październiku 2003 roku



Ania napisała:


Witam!
Dziękuję za konkurs, który jest bardzo bliski mojemu sercu. Paryż to dla mnie nie tylko cudowna wycieczka sprzed paru lat, nie tylko zdjęcia i wspomnienia. Paryż to przeszłość, świat ukochany, to belle epoque, impresjoniści, Coco Chanel, itd., itd., to klimat, czar i magia!
 
 

Październik 2003 -stoję odważnie pod Hotelem Inwalidów mimo armat wycelowanych w moim kierunku.
 
 
 

W październiku 2003 roku spod Hotelu Inwalidów było widać dwie wieże Eiffel'a.


 

Po tych uliczkach w XIX wieku chodził Claude Monet - ja po jego śladach w 2003 roku.

Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
Ania Urbańska
 
 
 
My dziękujemy Ani za wspaniałe zdjęcia!
Raz jeszcze zachęcmy Was do udziału w naszych konkursach paryskich!

Jutro kolejna odsłona,
Agata z zespołem NK

17 komentarzy:

  1. Ciekawe zdjęcia!Widać wybitne rozmarzenie na uliczce Montmartru:)z widokiem na..."białą bazylikę"!Świetny konkurs,pozdrawiam cały zespół i uczestników z Anią na czele!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zdjęcia!Widać wybitne rozmarzenie na uliczce Montmartru:)z widokiem na..."białą bazylikę"!Świetny konkurs,pozdrawiam cały zespół i uczestników z Anią na czele!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nam się podobają! Dziękujemy za komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka lat temu i ja byłam w Paryżu.Wędrowałam podobnym "szlakiem",który nam tutaj pokazała,Ania:-)!Wrażenia i wspomnienia niezapomniane.Paryż zachwyca,do tego miasta trzeba powrócić,wzbudza i tęsknotę,i rozbudza marzenia.Wieża Eiffla zachwyciła mnie tak,jak i Anię,podziwiałam ją w ciągu dnia dosłownie prawie z każdego miejsca,jak i wieczorem,mieniącą się wirującymi gwiazdkami.Dziękuję Ani za Jej "uśmiechnięte" fotki i ponowną podróż do Paryża,we wspomnieniach.
    Konkurs b.ciekawy,wspaniały pomysł;jestem na świeżo po lekturze powieści "Podróż do miasta świateł" i już czekam z niecierpliwością na c.d.:-),pozdrowienia dla organizatorów Konkursu i bohaterki...fotek:-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Razem z Anią powróciłam do Paryża. Byłam tam 3 razy i to bardzo, bardzo dawno temu. Niestety. Czas biegnie nieubłaganie... Gdy tak obliczyłam przed chwilką ostatni raz w Paryżu byłam 15 lat temu! Hm... czy to nie znak, że trzeba odświeżyć wspomnienia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania przed armatami na dziedzińcu Hotel des Invalides "przeobraziła się"w pierwszą Damę Paryża!Pomysł świetny,obie znajdują się na tej samej osi i wysokości,murek pomógł:)!
    Pozdrawiam P.Małgorzatę,P.Agatkę i wszystkich uczestników Konkursu!Miłego dnia,Kochani:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, kochanie jesteście:) Jakże mi się miło wróciło do wspomnień dzięki konkursowi. Mam tylko pytanie - czy w mailu nie zapisały się moje podpisy do zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zaległość już nadrobiona. Bardzo przepraszam za moje gapiostwo. Pozdrawiam! Agata.

      Usuń
    2. Dziękuję, teraz brzmi bardziej po mojemu, hihi:)

      Usuń
    3. Jasne, jeszcze raz proszę o wybaczenie! Mea culpa!

      Usuń
  8. O,jak mi się podobają podpisy Ani pod zdjęciami!!!
    Właśnie tutaj mi czegoś brakowało,teraz przeczytałam i całość jest świetna!
    I doskonałe zdjęcia,i dowcip ich Autorki połączony z fascynacją i doskonałą znajomością Paryża:-)!
    Gdy popatrzyłam na fotkę z Montmartru,od razu miałam skojarzenie z...artystami,którzy tam mieszkali lub zachwycali się uroczymi zaułkami i panoramą Paryża!
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też sporo poczytacie o Paryżu - zapraszam na Zielono w głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam Blog Zielono w głowie,znam!Pięknie tam piszesz o Paryżu,widać,że kochasz "miasto tysiąca świateł"!!!Chętnie tam zaglądam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogromnie podoba mi się zdjęcie Ani w zaułku dzielnicy artystów Monmartre z bazyliką w tle.To miejsce to dla mnie kwintesencja dawnego Paryża C.Moneta,van Gogha czy Touluse-Loutrecka.Uwielbiam spacerować ich tropami,z wizją obrazów tych zakątków przed oczami.
    I ten stary bruk ..."o czym tu dumać na paryskim bruku",nasuwają się słowa samego wieszcza!
    Pozdrawiam serdecznie i Panią Małgorzatę,i Panią Agatkę,która nam prezentuje piękne paryskie klimaty oraz wszystkich uczestników konkursu wraz z "uśmiechniętą Anią",nie tylko w dzielnicy bohemy artystycznej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem warto zboczyć z utartych szlaków turystycznych,by dostrzec inny wymiar piękna!
    Widok na przepiękną,białą bazylikę Sacre Coeur z malowniczego zaułku ulicy Saint-Roustique...
    Czyż Monmartre to nie cudowne miejsce???

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele ciekawych zdjęć bierze udział w Konkursie Paryskim,ale od samego początku urzekło mnie "uśmiechnięte" zdjęcie Ani przed Hotel des Invalides wraz z dowcipnym opisem.
    Kocham Paryż jako miasto o bogatej historii,miasto wspaniałych zabytków,przestrzennych bulwarów i malowniczych zaułków,przecinającej je Sekwany,miasto zieleni oraz wkomponowanych w jego niepowtarzalny klimat-ducha kultury polskiej,naszych ojczystych akcentów.Mamy przecież ich tak wiele,bo to i malarze,i poeci,i Wielka Emigracja z "Panem Tadeuszem" i muzyka Chopina,i "polski"Nobel.
    Smutna,zadumana Jasnorzewska pisząca o sennej Sekwanie,refleksyjny Gałczyński w swych "Rekolekcjach paryskich" czy samotny Lechoń.
    Jednak miejsce,które tak pięknie "uchwyciła" Ania zawsze mnie urzeka swym czarem.
    To miejsce tego cudownego miasta,gdzie przez lata żyła przeszłością wojenna gloria Francji.Złocista kopuła Inwalidów lśniąca w paryskim słońcu i górująca nad miastem,"światło i duch" Napoleona,w sercu wielu Polaków wierzących w jego oddanie naszej sprawie.
    Wszechobecna zieleń,morze bujnej trawy,stare mury i malownicze zakątki,hmm...armaty wycelowane w Anie,których jednak się nie przelękła,wręcz przeciwnie;wprawiły Ją w euforię i nie tuzinkowy sposób "utrwalenia siebie" jako najsłynniejszej paryskiej wieży, Pierwszej Damy,jak często się ją określa, wraz z widoczną stąd wyraziście jej smukłą sylwetką w mgiełce oddalenia.
    Pomysł dowcipny,wcielenie się w symbol Paryża!Jakaż to ogromna i zapewne bliska Jej sercu,pamiątka.
    Napomknę jeszcze,że i tutaj natrafiłam na Polonica bliskie artystycznym duszom.
    Przeczytałam we "Wspomnieniach" Wojciecha Kossaka,że niedaleko Hotel des Invalides urodził się w noc sylwestrową 1856 roku.
    Wprawdzie trochę wcześniej niż do "miasta świateł" wybrała się Róża z Wolskich,ale może i ona natrafiła na ślad pobytu w Paryżu tego malarza?:-)
    Codziennie wraz z bratem bliźniakiem w wózeczku spacerowym przebywał godzinami na Esplanadzie z piastunką,Polką,która w barwnym stroju ludowym przyciągała jak magnes inwalidów-weteranów,starych wiarusów.
    Znam obraz W.Kossaka przedstawiający taką scenkę rozflirtowanej,urodziwej dziewczyny na tle wyraziście zaznaczonej urzekającej architektonicznie,sylwetki Les Invalides.
    Obok wózek z chłopcami,na których nikt nie zwraca uwagi.O tym wspominali też przyjaciele rodziny Kossaków;był to dla nich codzienny widok.
    Może i Ania,która na swym blogu pisze pięknie o Paryżu,zamieszcza artykuły "malarskie" znała te historyjkę?
    Nie wiem,może i ona zainspirowała Ją do takich fotograficznych "zachwytów paryskich"?
    Jej uśmiech wiele mówi,Ania czuje się szczęśliwa,uskrzydlona w "mieście świateł" i "mieście miłości".
    A jeśli chodzi o Konkurs-to zdjęcie Ani ukazuje dwa mocne akcenty paryskie!!!

    Pozdrawiam cieplutko P.Małgorzatę oraz P.Agatkę wraz z wszystkimi organizatorami Konkursu Paryskiego:-)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuję się pod komentarzem p.Marii i "trzymam kciuki" za zdjęcie Ani:))),świetny konkurs,dzięki za powrót do Paryża-Alicja Klimek

    OdpowiedzUsuń